<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-2773704748895091381</id><updated>2012-02-21T23:08:29.536+01:00</updated><title type='text'>Rozmyślania Grafa Cagliostro</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2773704748895091381/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Graf Cagliostro</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00816703784753454402</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-usg5Pf1nMV8/TcpgTpiLX7I/AAAAAAAAAAg/7_eEXkV5c3w/s220/Zdj%25C4%2599cia%2Bnr%2B2%2B023.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>23</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2773704748895091381.post-749504071938401043</id><published>2012-02-19T22:35:00.005+01:00</published><updated>2012-02-19T23:08:50.716+01:00</updated><title type='text'>Bartyzel w Ruchu Palikota...</title><content type='html'>&lt;span style="background-color: #f3f3f3; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;span style="line-height: 18px;"&gt;&lt;span style="color: #333333;"&gt;No tak... ucieszyła mnie pewna wieść z dzisiejszego dnia., pisze o tym &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/konserwatyzm.pl_sprawdza_rodzinne_powiazania_prof._bartyzela_19188"&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;agitacyjna tuba Terlikowskiego - "Fronda".&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: #333333;"&gt;&amp;nbsp;Otóż syn niejakiego prof. Jacka Bartyzela, Jacek Władysław Bartyzel, wstąpił do Ruchu Poparcia Palikota. Nie byłoby w tym może nic dziwnego, gdyby... ano właśnie... Nieznającym specyfiki p. Bartyzela [starszego] trzeba wyjaśnić, że jest to fundamentalny monarchista, a przez to człowiek dość kabaretowy. Nie to jest w nim śmieszne, że jest monarchistą &amp;nbsp;(nie usiłuję jednoznacznie deprecjonować wszystkich argumentów monarchistów), śmieszne jest to, że on&amp;nbsp;wierzy&amp;nbsp;w to wszystko, co głosi (legitymizm, potrzeba monarchii absolutnej i króla-pomazańca Bożego) i uważa swoją ideologię za jedyne zbawienie dla świata. Dziwne to, bo jest przecież historykiem, który bądź co bądź posiada bardzo dużą wiedzę historyczną na temat historii idei, więc powinien wiedzieć też o ich ewolucji w XX i XXI wieku, ewentualnie polemizować z nowymi ideologiami (które też czasem są idiotyczne i też częściowo odejdą do lamusa historii). On jednak nie umie polemizować - aby polemizować trzeba umieć być otwartym na czyjeś argumenty, trzeba umieć słuchać i ripostować, a czasem przyznać przeciwnikowi rację. Bartyzel jednak nie zna zasad erystyki - klepie swoje formułki sprzed kilkuset lat z zatkanymi uszami. Żyje w śmiesznym świecie pomazańców Bożych, cieszy się z narodzin Jego Królewskiej Wysokości Delfina Francji i Księcia Burgundii. Takie hobby byłoby jeszcze całkiem niegroźne, tak jak bycie fanem Johna Lennona i zbieranie przedmiotów, które dotknął. Kłopot w tym, że Bartyzel nienawidzi wszystkich, którzy myślą inaczej niż on - przy nim Terlikowski to pikuś. Bartyzel nienawidzi protestantów za to, że nie są katolikami, nienawidzi socjalistów za to, że nie są monarchistami, nienawidzi oczywiście też homoseksualistów, bo nie są heteroseksualistami. Kiedyś z moim kolegą, doktorem historii (człowiekiem o poglądach konserwatywnych, częściowo nawet monarchistycznych!) rozmawiałem na różne tematy i zaczęło się gadanie o Bartyzelu, to delikatnie go spytałem, czy nie uważa, że Bartyzel jest trochę szalony, to mój konserwatywny kolega odpowiedział: "Ależ on jest nie tylko szalony, on jest popie...lony". Może wyraził się ostro, ale zrozumiałem wtedy, że człowiek o poglądach monarchistycznych może mieć trzeźwe spojrzenie na świat i krytycznie oceniać ideologię Bartyzela.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br style="color: #333333; line-height: 18px;" /&gt;&lt;br style="color: #333333; line-height: 18px;" /&gt;&lt;span style="color: #333333; line-height: 18px;"&gt;Taak... A więc nawet konserwatystę stać na taką (bardzo ostrą) ocenę p. Bartyzela. I teraz radością napełnia fakt, że jego syn, Jacek Władysław Bartyzel, radykalnie się odcina od tego kabaretowego światka delfinów Blablacji &amp;nbsp;i wielkich książąt Tiutiurlistanu. Nie jest na pewno miłym konflikt ojca z synem, ale w tym wypadku należy to zdarzenie ocenić pozytywnie - może nawet skłoni to jego ojca do pomyślenia nad pewnymi kwestiami. Dlatego gratuluję wstąpienia do Ruchu Palikota, mimo że sam nieraz patrzę krytycznie na tę partię.&lt;/span&gt;&lt;br style="color: #333333; line-height: 18px;" /&gt;&lt;br style="color: #333333; line-height: 18px;" /&gt;&lt;span style="color: #333333; line-height: 18px;"&gt;Ruch Monarchistyczny to niby kanapowe towarzystwo wzajemnej adoracji, złożone z takich ludzi jak Bartyzel senior - &amp;nbsp;chyba główny ich guru i ideolog. Toczą między sobą nawet operetkowe spory, ale raczej trzymają się razem, bo przecież to grupa kumpli. Są czasem wśród nich elementy niebezpiecznie społecznie i psychopaci. Weźmy takiego młodego duchownego sekty sedewakantystów, Rafała Trytka, który publikuje na stronie Orchanizacji Monarchistów Polskich. Kilka lat temu (bodaj w roku 2008?) stwierdził publicznie, że ma nadzieję, że "powrócimy do tych wspaniałych czasów i tych ludzi będzie się na stosach". Było swego czasu głośno o tym, ale potem ucichło i zapewne okoliczności wymusiły na Trytku, żeby złagodził swoje stanowisko. Powiedział wtedy: "&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #222222; line-height: 16px;"&gt;Przyznaję, że w tym wywiadzie zostały użyte zbyt mocne słowa o średniowiecznych stosach. Żałuję tych słów i wycofuję się z nich". No tak... W takim razie ja chciałbym splunąć w gębę Tryt&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #222222; line-height: 16px;"&gt;kowi, a następnego dnia powiem, że trochę za mocno splunąłem i przykro mi z tego powodu. Dlatego &lt;/span&gt;&lt;span style="color: #222222; line-height: 16px;"&gt;nie wierzę osobnikom takim jak Trytek. Chłopak ma nasrane we łbie i może być niebezpieczny dla ludzi tak jak Anders Breivik.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #222222; line-height: 16px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #222222; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif; line-height: 16px;"&gt;Żeby jednak się nie wydawało, że jestem jednostronny, muszę przyznać, że boję się też ekstremizmu z drugiej strony. Ekstremizm antyreligijny też zionie nienawiścią i też przyciąga osobników niebezpiecznych. Dlatego zawsze uważam na takich, co skaczą do gardła zwykłym ludziom za to, że chodzą do kościoła, że są przywiązani do tradycji i uroczystości religijnych. Mamy też z historii przykłady rozbestwienia - np. rewolucję francuską, która miała wspaniałe idee, słusznie sprzeciwiła się samowoli monarchii, arystokracji i opasłym purpuratom, ale potem przyniosła terror, rzeź i dewastację, a hołota wdarła się do kościoła Sant-Denis, porozbijała &amp;nbsp;i wywaliła z trumien ciała spoczywających tam setki lat monarchów. Schamienia nie da się usprawiedliwić i nieważne jest, czy to schamienie Trytka, Natanka, czy anty-Trytka i anty-Natanka.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2773704748895091381-749504071938401043?l=grfcagliostro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/feeds/749504071938401043/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/2012/02/bartyzel-w-ruchu-palikota.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2773704748895091381/posts/default/749504071938401043'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2773704748895091381/posts/default/749504071938401043'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/2012/02/bartyzel-w-ruchu-palikota.html' title='Bartyzel w Ruchu Palikota...'/><author><name>Graf Cagliostro</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00816703784753454402</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-usg5Pf1nMV8/TcpgTpiLX7I/AAAAAAAAAAg/7_eEXkV5c3w/s220/Zdj%25C4%2599cia%2Bnr%2B2%2B023.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2773704748895091381.post-6598960036437067504</id><published>2012-01-07T00:39:00.000+01:00</published><updated>2012-01-07T00:39:59.232+01:00</updated><title type='text'>Natanek: Pan Bóg był pedałem</title><content type='html'>Piotr Natanek z Grzechyni wciąż zaskakuje. Władze kościelne nabrały wody w usta i udają, że się nic nie dzieje. A tymczasem suspensowany duchowny, doktor habilitowany o umyśle chłopka-roztropka po skończonych dwóch klasach szkoły powszechnej, łamaną łaciną odprawiający przedsoborową mszę, wpada na tak niezwykłe pomysły. &amp;nbsp;Trzy dni temu (3.01.2011) miał odjazdowe kazanie. Po minucie 29. (w poniższym linku) Natanek dostaje fazy i zaczyna ostrą jazdę:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(link do filmu:&amp;nbsp;&lt;a href="http://natanek.cba.pl/index.php/bog-kocha-inaczej/#more-755"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;http://natanek.cba.pl/index.php/bog-kocha-inaczej/#more-755&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i mówi m.in.:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="background-color: white; font-family: Georgia, 'Bitstream Charter', serif; font-size: 15px; font-style: italic; line-height: 24px;"&gt;&lt;span style="color: purple;"&gt;&lt;b&gt;Tylu było świętych chłopów, gdzie Bóg do nich mówił „ty mój małżonku”. No to dzisiaj wielu z was by powiedziało „Pan Bóg był pedałem”, no nie? Homoseksualista! No bo do Jana od Krzyża mówi „mój oblubieńcze”. No&amp;nbsp;to pedał!&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem, czy warto komentować zjawisko, które zostało już wielekroć skomentowane, a które właściwie nie tyle potrzebuje komentarza, ile diagnozy medycznej. Urywane ciągi myślowe Natanka, które mają albo reprezentować przykłady albo antyprzykłady - to raczej wywołuje śmiech i przypomina się tu poseł Janowski, który przedawkował proszki. Natanek jednak sądzi, że w ten sposób doprowadzi ludzi do prawdziwej wiary. On tak sądzić może i garstka jego fanów. Tylko że jeżeli tak prymitywny jest jego stosunek do Boga / Istoty Najwyższej/ Absolutu - to sam zapędza siebie w kozi róg, bo jeśli go jego własna mowa nie gorszy, to czemu gorszy go np. malowidło Nieznalskiej? Oczywiście, ktoś może mi powiedzieć, że ktoś taki jak Natanek nie rozumuje w kategoriach filozoficznych takich jak "Absolut", czy "Istota Najwyższa" ale dla niego Bóg jest czymś czysto cielesnym, stworzonym na obraz i podobieństwo człowieka, czy też jakimś totemem z głową wilka błyskającego oczyma i szczerzącego zęby. Takiego Boga cielesnego, przemijającego, może sobie Natanek wyobrazić, może udowadniać członkom swojej sekty, że Bóg &lt;b&gt;był&lt;/b&gt; [czas przeszły - podkreślenie moje!] &amp;nbsp;lub też nie był np. "pedałem". Natomiast Boga duchowego Natanek nie tylko nie może sobie wyobrazić - obawiam się że w Niego nie wierzy. Podobnie jak klepie Credo po łacinie i nie wszystko musi rozumieć. A że jest doktorem habilitowanym - to już inna sprawa...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2773704748895091381-6598960036437067504?l=grfcagliostro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/feeds/6598960036437067504/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/2012/01/natanek-pan-bog-by-pedaem.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2773704748895091381/posts/default/6598960036437067504'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2773704748895091381/posts/default/6598960036437067504'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/2012/01/natanek-pan-bog-by-pedaem.html' title='Natanek: Pan Bóg był pedałem'/><author><name>Graf Cagliostro</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00816703784753454402</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-usg5Pf1nMV8/TcpgTpiLX7I/AAAAAAAAAAg/7_eEXkV5c3w/s220/Zdj%25C4%2599cia%2Bnr%2B2%2B023.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2773704748895091381.post-1999199262921182878</id><published>2012-01-04T20:16:00.004+01:00</published><updated>2012-01-04T21:14:22.275+01:00</updated><title type='text'>Głupie to i ciemne - fanatyzmu ciąg dalszy</title><content type='html'>Na dziś krótko. Fanatyczne portale "Piotr Skarga" i "Fronda" z uznaniem wypowiadają się o "suwerenności" prezydenta Ghany, zacietrzewionego homofoba, który nie odróżnia chyba pedofilii od homoseksualizmu i odrzucił pomoc od premiera Wielkiej Brytanii, konserwatysty Davida Camerona. Otóż w tym biednym afrykańskim państewku na lotniskach zawisły karteczki z napisem&amp;nbsp;&lt;b&gt;&lt;a href="http://www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/ghana_nie_wita_cieplo_pedofilow__18069/strona/2"&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;Ghana nie wita ciepło pedofilów&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;i innych dewiantów seksualnych&lt;/b&gt;&amp;nbsp;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście widać, że jest to ewidentna próba zrównania niebezpiecznych dla dzieci pedofilów z osobami nieheteroseksualnymi i szczucia na wszystkich, wyłamujących się z heteronormatywności. Nie ma chyba co dyskutować z argumentami prezydenta Ghany, ale dziwi mię aż taki podziw polskich ultrasów dla takich żenujących decyzji w jednym z krajów Trzeciego Świata. Okazuje się, że ci nasi wielbiciele afrykańskiego ciemnogrodu zupełnie nie wiedzą, co mówią. Oto jedno zdanie z artykułu:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana, geneva; text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;W listopadzie 2011 roku John Atta-Mills dołączył do zbuntowanych przywódców państw afrykańskich, które&amp;nbsp;nie chcą pomocy od Wielkiej Brytanii, która uzależnia wsparcie finansowe od legalizacji małżeństw homoseksualnych.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Radio, Erewań, halo...?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po pierwsze, &lt;b&gt;&lt;u&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;nie małżeństw homoseksualnych, ale prawa do seksu&lt;/span&gt;&lt;/u&gt;&lt;/b&gt;&amp;nbsp;(bo małżeństw jednopłciowych nie ma nawet w Wielkiej Brytanii, gdzie są związki partnerskie, a nie małżeństwa).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po drugie, &lt;b&gt;&lt;u&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;nie legalizacji, ale depenalizacji&lt;/span&gt;&lt;/u&gt;&lt;/b&gt; (bo w Ghanie za stosunek homoseksualny dostaje się wieloletnie więzienie, a o tym, żeby tam zalegalizować jakąś ustawę o związkach nikt nawet nie marzy).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A po trzecie, Wielka Brytania ma prawo wspierać finansowo państwa, dążące do przestrzegania praw człowieka, a nie wspierać państw takowe prawa łamiących. Nie chodziło Wielkiej Brytanii o wprowadzenie żadnych "małżeństw", tylko o zniesienie barbarzyńskiego karania ludzi, którzy nic nikomu nie zrobili złego. &amp;nbsp; Mówienie o "zbuntowanych" (czyli chcących pozostać w barbarzyństwie) &amp;nbsp;jest tu żałosne i śmieszne zarazem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli ktoś jest przeciwny legalizacji małżeństw homo, to nie zwalnia to go od myślenia i odróżnienia zawierania małżeństwa od sadzania do więzień. Cóż, głupie i ciemne przeważa w tej grupie. Może to i dla nas dobrze. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No to co, Polsko Walcząca o Moralność? Lećcie do Ghany, uklęknijcie przed kartką na lotnisku. A prezydentowi wręczycie może kwiaty i święty szkaplerzyk?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To może byście już tam na zawsze zostali...W Polsce pokaleczycie sobie moralność.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2773704748895091381-1999199262921182878?l=grfcagliostro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/feeds/1999199262921182878/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/2012/01/gupie-to-i-ciemne-fanatyzmu-ciag-dalszy.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2773704748895091381/posts/default/1999199262921182878'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2773704748895091381/posts/default/1999199262921182878'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/2012/01/gupie-to-i-ciemne-fanatyzmu-ciag-dalszy.html' title='Głupie to i ciemne - fanatyzmu ciąg dalszy'/><author><name>Graf Cagliostro</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00816703784753454402</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-usg5Pf1nMV8/TcpgTpiLX7I/AAAAAAAAAAg/7_eEXkV5c3w/s220/Zdj%25C4%2599cia%2Bnr%2B2%2B023.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2773704748895091381.post-1545076306840890738</id><published>2012-01-02T15:37:00.003+01:00</published><updated>2012-01-02T16:40:12.283+01:00</updated><title type='text'>Terlikowskiego apologia ekstremizmu</title><content type='html'>Redaktor Tomasz Terlikowski, prowadzący obecnie portal Fronda.pl popada w coraz bardziej absurdalne zakrętasy ideologiczne. Jeszcze jakieś 6 lat temu był całkiem "normalnym" redaktorem portalu ekumenizm.pl, który stał się forum starć konserwatystów i liberałów z różnych wyznań. Niestety, nie trwało to długo. Terlikowski zaczął być coraz bardziej radykalny, aż w końcu się wycofał (szczegółów jego odejścia nie znam). &amp;nbsp;Wypowiedzi Terlikowskiego znają chyba wszyscy ci, którzy są zainteresowani kwestiami religijnymi i obyczajowymi w naszym kraju. Niektóre z jego wypowiedzi są szokujące, choć wydaje się, że powtarza swoje poglądy w kółko jak mantrę. Ale Terlikowski potrafi wciąż zaskakiwać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaangażowanie w sprawach seksualno-obyczajowych, obronie tradycji, sprzeciw wobec aborcji - to główna działka redaktora Frondy. Podkreślanie jedynozbawczości Kościoła Katolickiego, obsesyjna homofobia, religijne politykierstwo - są tu niemal regułą. Nie powiem, że Terlikowski zawsze się myli, bo zdarza mu się napisać rzeczy całkiem mądre, ale... są one w takiej mniejszości, że oceniam je na 10%. Reszta to albo banały, albo bzdury, albo plucie nienawiścią. Niestety.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzeba powiedzieć jednak, że Terlikowski nie jest antyekumeniczny (jak np. lefebryści). Nie jest też raczej antysemitą (choć zdarzało mu się czasem bronić antysemitów). Kim więc jest oprócz tego, że - co z dumą mówi sam o sobie - jest "katolem"?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Otóż wydaje mi się, że red. Terlikowski jest konserwatystą katolickim, który czasem ślizga się jak piskorz - bo z jednej strony wolałby to, co przedsoborowe (i popiera lefebrystów), a z drugiej - chce zademonstrować posłuszeństwo wobec Nieomylnego Papieża, Głowy Matki Kościoła. Kierkegaardowskie albo-albo jest tu bezużyteczne, bo Kościół przedsoborowy jest dla niego tym "prawdziwym" z punktu widzenia duchowości, a Kościół posoborowy jest tu i teraz, w czasie i przestrzeni, w którym żyjemy, więc nie sposób się bez niego obejść (bo bez kościoła nie ma zbawienia).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale chciałem przejść do innego tematu. Zauważyłem, że red. Terlikowski broni wszystkiego, co tradycyjne w religii. No właśnie - co to znaczy? On często mówi, że broni wiary, ale tak nie jest. Bronienie wiary w znaczeniu duchowości poczytałbym mu nawet na plus, ale on broni wszystkiego, co w religii jest materialne. Nie jest dla niego ważne, jak interpretować Biblię, która w nowych czasach zadaje nam coraz więcej trudnych pytań. Dla niego interpretacja jest zawsze jednoznaczna, bo taka była zawsze - czyli najczęściej taka, jaką przyjęli przed stuleciami Ojcowie Kościoła albo literalna. Ważne dla Terlikowskiego jest to, jaka jest &amp;nbsp;zewnętrzna oprawa tej wiary. Obyczajowość, zwyczaje, liturgia, przesądy. To się liczy dla niego bardziej niż wiara, dla tych elementów należy poświęcić życie, prowadzić świętą wojnę, narzucić je siłą wszystkim dokoła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Portal red. Terlikowskiego &amp;nbsp;- o dziwo - broni wszystkich sztywnych zasad powierzchownej religijności nie tylko w katolicyzmie. Coś mam wrażenie, że ten ultrakatolicki portal &amp;nbsp;broni każdego ekstremizmu religijnego. Ostatnio - ekstremizmu żydowskiego - czemu się dziwię, bo wiem, że spora część miłośników "Frondy" to histeryczni antysemici, wierzący w światowy spisek syjonistów. Ale ekstremizmu widocznie według "Frondy" należy bronić dla zasady. Dziś redakcja Frondy zamieściła artykuł o protestujących ultraortodoksyjnych Żydach (haredim), protestujących przeciwko wszystkiemu i wszystkim, którzy nie są ulttraortodoksyjni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trudno mi jednoznacznie wykazać, że ten artykuł zamieszczony we "Frondzie" jest obroną ekstremistów, ale mimo wszystko robi on takie wrażenie Tytuł brzmi: &lt;a href="http://www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/ortodoksyjni_zydzi:_przesladuja_nas_gorzej_niz_nazisci__18015"&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;Ortodoksyjni żydzi: prześladują nas gorzej niż naziści&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;.&lt;/span&gt;&amp;nbsp;Te słowa są to oczywiście kpiną i obrazą, wobec tych, którzy zginęli i tych, którzy ocaleli z zagłady. Ale czytelnik "Frondy" ma wrażenie - biedni, pobożni ludzie, "prawdziwi" wyznawcy judaizmu dyskryminowani przez zateizowane państwo Izrael. Oni przecież chcą móc "praktykować" swoje "religijne" zwyczaje, czyli na przykład opluć siedmioletnią dziewczynkę na chodniku za to, że nie zachowywała się zgodnie z przepisami Tory. To już jest swego rodzaju religijna dewiacja - a o tym, że &lt;a href="http://wyborcza.pl/1,76842,10873154,Kiedy_Zydowi_wolno_opluc_kobiete.html"&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;kobiety są tam terroryzowane przez ortodoksów&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;ani o&lt;span style="color: blue;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/506879,Zydzi-dyskryminuja-kobiety-Tysiace-ludzi-protestuje"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;protestach społecznych przeciw ortodoksom&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: magenta;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;Fronda nie napisała nic - tylko o proteście "pobożnych" ortodoksów, którzy terroryzują swoim zachowaniem 90% &amp;nbsp;mieszkańców Izraela. No ale oni są "prawdziwymi Żydami" (tak jak wyznawcy Radia Maryja są "prawdziwymi Polakami").&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wydaje mi się, że Terlikowski i jego klika usiłuje pokazać fanatykom radiomaryjnym, że gdzie indziej &amp;nbsp;inni fanatycy (czy to muzułmańscy, czy to żydowscy) mają się dobrze.Frondystom jest na rękę takie pokazanie czyjejś "pobożności" - nogą powiedzieć swoim fanom: "patrzcie i bierzcie przykład". Pojawiają się na "Frondzie" czasem ciche wyrazy uznania nawet dla "pobożności" i nieugiętości ekstremistów muzułmańskich (jeśli tylko nie są to zachowania antychrześcijańskie). Zapewne chcieliby polscy ultrakatolicy zbudować ze swoich Obrońców Krzyża nowe, duchowe Okopy św. Trójcy, więc szukają wzorców poza "upadłym moralnie" &amp;nbsp;Zachodem. Ortodoks żydowski, który pluje na dziewczynkę idącą do szkoły może być tu "dobrym" wzorcem. Podobnie ekstremista islamski czy katolicki "pielgrzym", który pobił parasolem reporterkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeżeli to jest jakakolwiek pobożność, to jest to pobożność zła, zdegenerowana. Chrześcijanie zwłaszcza powinni pamiętać o słowach Jezusa, że "nie człowiek jest dla szabasu, ale szabas dla człowieka". A red. Terlikowskiemu radziłbym się zastanowić, czy jego faryzejska ideologia nie zaślepia go i nie przesłania mu miłości bliźniego.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2773704748895091381-1545076306840890738?l=grfcagliostro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/feeds/1545076306840890738/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/2012/01/terlikowskiego-apologia-ekstremizmu.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2773704748895091381/posts/default/1545076306840890738'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2773704748895091381/posts/default/1545076306840890738'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/2012/01/terlikowskiego-apologia-ekstremizmu.html' title='Terlikowskiego apologia ekstremizmu'/><author><name>Graf Cagliostro</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00816703784753454402</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-usg5Pf1nMV8/TcpgTpiLX7I/AAAAAAAAAAg/7_eEXkV5c3w/s220/Zdj%25C4%2599cia%2Bnr%2B2%2B023.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2773704748895091381.post-8673324753427475045</id><published>2012-01-01T22:44:00.001+01:00</published><updated>2012-01-02T00:23:34.867+01:00</updated><title type='text'>Smaczne kąski</title><content type='html'>Wpadła mi w ręce książeczka z mało znanymi wierszami Daniela Naborowskiego pt. "Smaczny kąsek". Świetny barokowy poeta polski miał sporo humoru, również w sferze intymnej. Oczywiście trzeba pamiętać, że to siedemnastowieczna staropolszczyzna. Pewne rzeczy nawet niezbyt dobrze o nim świadczą, a słowa, których używa mogą w przyzwoitej sytuacji nie przejść przez gardło. Niektóre słowa dotrwały do dziś i oznaczają to samo. Niektóre oznaczają coś innego i łatwo się pomylić, jeszcze inne we współczesnej polszczyźnie już nie występują. Często używa Naborowski słowa kiep, które oznaczało po prostu &lt;i&gt;pudendum muliebre&lt;/i&gt; - "kobiecą rzecz wstydliwą". Czyli dziś delikatnie rzecz ujmując, byłaby to cipa. A niedelikatnie - ech, nie chce mi się rozwijać tematu. Natomiast &lt;i&gt;pudendum virile&lt;/i&gt;, czyli "męska rzecz wstydliwa", to pyje (zamiennie używane ze słowem jajca).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zwrócił moją uwagę zagadkowy wiersz pt. &lt;i&gt;&amp;nbsp;Do Lesbijej.&lt;/i&gt; Czyżby Naborowski wyraził tu poetycko to, czego nie udało się wyrazić posłowi Robertowi Węgrzynowi? Oto tekst:&lt;br /&gt;&lt;span style="background-color: white;"&gt;&lt;span style="color: purple;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;b style="background-color: white;"&gt;&lt;span style="color: purple;"&gt;DO LESBIJEJ (Ex Oveno)&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b style="background-color: white;"&gt;&lt;span style="color: purple;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b style="background-color: white;"&gt;&lt;span style="color: purple;"&gt;Jeśli, Lesbija moja, chcesz być zodyjakiem,&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b style="background-color: white;"&gt;&lt;span style="color: purple;"&gt;Ja słońcem niechaj będę i chodzę tym szlakiem.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b style="background-color: white;"&gt;&lt;span style="color: purple;"&gt;Słońce raz w rok zodyjak przebiega na niebie,&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b style="background-color: white;"&gt;&lt;span style="color: purple;"&gt;Ja choć raz na każdą noc niech przebiegam ciebie.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciekaw jestem, co Lesbija owa odpowiedziała Naborowskiemu. Czy może poświęciła mu własny czterowiersz nabazgrany za kartce wyrwanej ze sztambucha? Czy może poszła do łóżka ze swoją kochanką i obie się&amp;nbsp;śmiały&amp;nbsp;z faceta hetero, który usiłuje zalecać się kobiet o innej orientacji seksualnej? Tego już chyba się nigdy nie dowiemy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następna ciekawostka - motywy transseksualne (a może bardziej interseksualne) w wierszach Naborowskiego. Weźmy taki wiersz:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: purple;"&gt;DO JEDNEGO HERMAFRODYTY&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: purple;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: purple;"&gt;Nie wiem, hermafrodytą przecz cię ludzie zową,&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: purple;"&gt;Jakobyś i mężczyzną był, i białogłową.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: purple;"&gt;Ja z ciebie tych dwóch natur nie mogę wyłatać,&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: purple;"&gt;Chyba żebyś się miał dać na dwoje rozpłatać.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: purple;"&gt;Atoli jednak powiem o tym zdanie moje:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: purple;"&gt;Kiep-eś, a pyje nosisz, otoż masz oboje.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co to pyje i co to kiep - wiemy już dobrze. Ale zadziwia mię to, że zdecydowanie preferujący kobiety Naborowski tak głęboko zastanawia się tu nad dwojaką płciowością istoty ludzkiej. Godne to uznania, nawet, jeśli czyni to w sposób cokolwiek rubaszny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz inny "smaczny kąsek" - tym razem dla heteroseksualistów. &lt;i&gt;Pisces et mulieres &amp;nbsp;in medio meliores&lt;/i&gt;- znaczy po polsku tyle co 'ryby i kobiety w środku najlepsze'. Słyszałem, że seks z kobietami nasuwa pewne skojarzenia zmysłowe z rybami - zapewne na to też chciał zwrócić uwagę Naborowski:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: purple;"&gt;PISCES ET MULIERES&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: purple;"&gt;IN MEDIO MELIORES&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: purple;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: purple;"&gt;Białogłowa i ryba smak swój w środku nosi,&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: purple;"&gt;Smaczne dzwono łososia, a co z kiepu Zosi?&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: purple;"&gt;Kto jako czapla przecież, niech się ma do ryby,&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: purple;"&gt;Ja jako wilk na mięso ważę bez pochyby.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O ile się nie mylę, to w żargonie heteroseksualistów (ale też i lesbijek) taki seks nazywa się "robienie minetki". :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dużo dobrego zostawił nam nasz barokowy poeta, Daniel Naborowski. Jego umiejętność czerpania radości z życia zasługuje na uznanie, zwłaszcza, że żył w ciężkich czasach (1573 - 1640, więc wojna trzydziestoletnia, rokosze, pożogi). Wiedział, że jest potrzebne i coś dla ciała i coś dla ducha. Był protestantem, a konkretnie ewangelikiem reformowanym (kalwinistą). Widział obłudę kontrreformacyjnego katolicyzmu, atakującego innowierców w Polsce, ale zdawał sobie też sprawę z niedoskonałości człowieka (znane refleksyjne wiersze takie jak &lt;i&gt;Krótkość żywota&lt;/i&gt;). W wierszu &lt;i&gt;Błąd ludzki&lt;/i&gt; pisał:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: purple;"&gt;Wszyscy święci ojcowie, co ich wonczas było,&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: purple;"&gt;Przez których prawdy słońce na świat się zjawiło,&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: purple;"&gt;Aż do Pawła świętego nie uczyli tego,&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: purple;"&gt;Żaden się nie poczytał za zgoła czystego.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: purple;"&gt;Nie kazał, abyśmy się w jamy zamykali&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: purple;"&gt;Lub uczynki naszymi nieba dosięgali.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tu chyba trzeba się z nim zgodzić...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2773704748895091381-8673324753427475045?l=grfcagliostro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/feeds/8673324753427475045/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/2012/01/smaczne-kaski.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2773704748895091381/posts/default/8673324753427475045'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2773704748895091381/posts/default/8673324753427475045'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/2012/01/smaczne-kaski.html' title='Smaczne kąski'/><author><name>Graf Cagliostro</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00816703784753454402</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-usg5Pf1nMV8/TcpgTpiLX7I/AAAAAAAAAAg/7_eEXkV5c3w/s220/Zdj%25C4%2599cia%2Bnr%2B2%2B023.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2773704748895091381.post-2022087322910628039</id><published>2011-12-31T17:34:00.000+01:00</published><updated>2011-12-31T17:34:08.392+01:00</updated><title type='text'>Kończy się rok jeden, drugi zaczyna.</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-color: white; background-image: initial; background-origin: initial; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial; font-size: 10pt;"&gt;Strzelanie za oknem przypomina mi, że dzisiaj ostatni dzień roku. Ludzie dostają jakiegoś amoku z tego powodu, a mnie raczej to zwisa. Owszem, wypiję szampana w towarzystwie i wzniosę toast o godz. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span lang="RU" style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-color: white; background-image: initial; background-origin: initial; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial; font-size: 10pt;"&gt;24.00. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-color: white; background-image: initial; background-origin: initial; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial; font-size: 10pt;"&gt;Może usłyszę parę fajnych kawałów, ewentualnie zjem tartinkę z kawiorem i sałatkę śledziową. I&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-color: white; background-image: initial; background-origin: initial; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial; font-size: 10pt;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-color: white; background-image: initial; background-origin: initial; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial; font-size: 10pt;"&gt;mam&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-color: white; background-image: initial; background-origin: initial; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial; font-size: 10pt;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-color: white; background-image: initial; background-origin: initial; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial; font-size: 10pt;"&gt;nadziej&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span lang="RU" style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-color: white; background-image: initial; background-origin: initial; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial; font-size: 10pt;"&gt;ę, ż&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-color: white; background-image: initial; background-origin: initial; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial; font-size: 10pt;"&gt;e&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-color: white; background-image: initial; background-origin: initial; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial; font-size: 10pt;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-color: white; background-image: initial; background-origin: initial; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial; font-size: 10pt;"&gt;b&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span lang="RU" style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-color: white; background-image: initial; background-origin: initial; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial; font-size: 10pt;"&gt;ę&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-color: white; background-image: initial; background-origin: initial; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial; font-size: 10pt;"&gt;dzie fajnie&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span lang="RU" style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-color: white; background-image: initial; background-origin: initial; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial; font-size: 10pt;"&gt;. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-color: white; background-image: initial; background-origin: initial; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial; font-size: 10pt;"&gt;Nie czuję jakiejś wewnętrznej motywacji, żeby wyrażać jakąś emocjonalną radość z powodu końca jednego i początku drugiego roku. Dlatego troszkę żal mi tych „entuzjastów”, którzy przy wystrzałach petardy stracą oko albo wylądują w szpitalu. Oczywiście nikomu tego nie życzę, ale to stało się w okresie tego „świętowania” normalką. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-color: white; background-image: initial; background-origin: initial; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial; font-size: 10pt;"&gt;A wobec tego, że umówiliśmy się, jako ludzkość, że dziś nam się kończy kolejny rok, nasuwają się oczywiście pomysły na podsumowanie ubiegłego. Podsumowań takich mamy już na pęczki, bo wszystko zależy od tego, co podsumowujemy i z jakiego punktu widzenia. Oczywiście, najważniejsze&amp;nbsp; rzeczy są wspólne – dość łatwo jest wskazać wydarzenia polityczne („arabska wiosna”) czy kataklizmy (trzęsienie ziemi w Japonii) które skupiły uwagę świata w upływającym roku. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-color: white; background-image: initial; background-origin: initial; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial; font-size: 10pt;"&gt;Dla Polski ten rok był bardzo niejednoznaczny. Z jednej strony pojawia się światełko liberalizacji – Ruch Palikota wszedł do Sejmu, publicznie mówi się o ustawie o związkach partnerskich. Z drugiej strony – histeryczna nienawiść ze strony fanatyków religijnych i pseudopatriotów do wszelkiego liberalizmu i prób równouprawnienia (mniejszości narodowych, kobiet, mniejszości seksualnych itd.) doprowadziła do ogromnej polaryzacji i podziału społeczeństwa na dwie nienawidzące się grupy. Jeszcze parę lat temu podział był taki: grupa jedynozbawczych „prawdziwych Polaków” katolików &amp;nbsp;kontra grupa racjonalistów i postmodernistycznych liberałów. Pierwsi w modlitewnym uniesieniu posyłali z nienawiścią swoich bliźnich do piekła, drudzy – kpili z zacietrzewienia, dyskutowali w racjonalny sposób, prowokowali. Tymczasem przez ostatnie kilka lat sytuacja się o tyle zmieniła, że już nie mamy układu histeryczne dewotki kontra postmodernistyczni racjonaliści. Dziś coraz bardziej nasila się podział: fanatycy religijni nienawidzący wszystkiego, co związane z liberalizmem kontra fanatycy antyreligijni, nienawidzący wszystkich, którzy są związani z religią. Dawniej jedna grupa była żałosna i anachroniczna, więc można było się z niej śmiać i popierać jej krytykę. Teraz obie grupy z nienawiścią skaczą sobie do gardła. &amp;nbsp;I jeszcze jest pewna presja społeczna, aby poprzeć którąś ze &amp;nbsp;skrajnych stron. Nie zrobię tego. Wiem, trochę się powtarzam, ale jestem też przerażony wizją Polski skrajnej i skłóconej. Żałosny Marsz Niepodległości i żałosna jego blokada pokazały jak może się to skończyć. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-color: white; background-image: initial; background-origin: initial; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial; font-size: 10pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-color: white; background-image: initial; background-origin: initial; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial; font-size: 10pt;"&gt;Kryzys na świecie trochę wydawałoby się usunął w cień niektóre plany liberalizacyjne – w Europie formalizację związków partnerskich w roku 2011 roku przeprowadził tylko Liechtenstein (w marcu), a Irlandia uchwaliła ustawę w 2010 roku, ale wprowadziła dopiero od stycznia 2011. Takie państwa jak Grecja, Włochy czy Polska pozostają jeszcze bez ustaw i chyba kryzys gospodarczy na to wpłynie negatywnie – kiedy ludzie nie mają kasy, żeby coś do garnka włożyć, to nie myślą o takich „głupotach” jak ustawa o związkach partnerskich.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-color: white; background-image: initial; background-origin: initial; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial; font-size: 10pt;"&gt;Są też i pozytywne informacje, świat się zmienia. Nie wiadomo czasem wprawdzie, czy upadający dyktatorzy nie zostawią miejsca fanatykom religijnym, ale ci ostatni też muszą zmięknąć, bo inaczej czeka ich gniew ludu, który zaznał powiewu wolności. O istnieniu wolności też wykluczeni (geje, lesbijki, zieloni, feministki), zwłaszcza w państwach z fasadową demokracją i konserwatywnym społeczeństwem (Rosja, Ukraina, Białoruś, Serbia). Dziesięć lat temu siedzieliby cicho jak myszy pod miotłą, teraz już robią wiece równości albo happeningi (choćby słynne ukraińskie feministki z FEMEN-u). &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-color: white; background-image: initial; background-origin: initial; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial; font-size: 10pt;"&gt;Jaki będzie ten rok 2012 – pożyjemy, zobaczymy. Życzę wszystkim jednego: nie dajmy się zwariować.&amp;nbsp;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2773704748895091381-2022087322910628039?l=grfcagliostro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/feeds/2022087322910628039/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/2011/12/konczy-sie-rok-jeden-drugi-zaczyna.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2773704748895091381/posts/default/2022087322910628039'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2773704748895091381/posts/default/2022087322910628039'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/2011/12/konczy-sie-rok-jeden-drugi-zaczyna.html' title='Kończy się rok jeden, drugi zaczyna.'/><author><name>Graf Cagliostro</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00816703784753454402</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-usg5Pf1nMV8/TcpgTpiLX7I/AAAAAAAAAAg/7_eEXkV5c3w/s220/Zdj%25C4%2599cia%2Bnr%2B2%2B023.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2773704748895091381.post-819857982843062544</id><published>2011-11-02T20:03:00.001+01:00</published><updated>2011-11-02T20:12:18.057+01:00</updated><title type='text'>Fronda jest jak Fakty i Mity...</title><content type='html'>&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white;"&gt;Dziwi się i gorszy Jego Katolickość&lt;span class="Apple-style-span" style="color: blue;"&gt; &lt;a href="http://www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/terlikowski:_wanda_nowicka_rzuca_blotem._a_nam_rosnie_16586"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: blue;"&gt;Terlikowski&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;, że portal Fronda został porównany przez Wandę Nowicką do Faktów i Mitów oraz do "Nie" Jerzego Urbana. Nie rozumiem, czemu to się można dziwić - zajadłość tych portali (czy w wersji papierowej: czasopism) jest porównywalna, paranoiczna nienawiść wylewa się i po jednej i po drugiej stronie. Jeden &lt;a href="http://www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/fronda_jak_fakty_i_mity___16585"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: blue;"&gt;szmatławiec&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;podobny jest drugiemu.&amp;nbsp;To po prostu media ekstremistów (religijnych bądź antyreligijnych) , dla których język nienawiści jest językiem naturalnym. Tylko obiekt nienawiści jest inny, zaślepienie jest porównywalne. Dla mnie, człowieka, który olewa sobie kibicowanie jakimkolwiek drużynom sportowych, stadionowi przestępcy, czyli kibole, są tak samo odrażający, niezależnie od &amp;nbsp;tego czy należą do drużyny A, czy do drużyny B. &amp;nbsp;Jedni i drudzy plują, kopią, biją przeciwników po mordach w ten sam sposób, jedni i drudzy tak samo potrafią wybić kamieniami &amp;nbsp;witrynę w sklepie czy podpalić czyjś samochód. A więc jedni mają się do drugich tak jak pozytyw do negatywu - choć barwy są odwrócone, to jednak obraz pozostaje taki sam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white;"&gt;Posłanka-elekt Wanda Nowicka zdecydowała się startować z ruchu Palikota. I nie dziwię się jej - w SLD nie zyskałaby mandatu, byłaby jakimś kwiatkiem do kożucha w rozpadającej się partii. Ruch Palikota to dziwna zbieranina ludzi wartościowych i&amp;nbsp;bezwartościowych, entuzjastów i cwaniaczków, społeczników i szemranych biznesmenów. Teraz &amp;nbsp;Ruch Palikota zyskał 10% poparcia i w pewnym stopniu mnie ten dobry wynik ucieszył, choć nie głosowałem na niego. Pomyślałem: teraz Palikot da popalić wszystkim tym moherom, bogoojczyźnianym dewotom, którzy robią sobie faszystowskie pochody i podżegają do nienawiści. Janusz Palikot to przecież inteligentny człowiek ze specyficznym stylem bycia. Liczni moi znajomi poparli Palikota czy nawet wstąpili do jego partii i są to świetni ludzie, którym życzę sukcesu. Jest jednak parę problemów: 1) czy Palikot to lewica - dla mnie nie 2) jaka będzie przyszłość tej partii? Hmmm... wydaje mi się, że niestety widać tu pewne podobieństwa do partii efemerycznych jak Samoobrona czy Liga Polskich Rodzin. W pewnym stopniu Ruch Palikota jest taką Ligą P&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;olskich Rodzin&amp;nbsp;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;à rebours i ma się do LPR &amp;nbsp;tak jak "Fronda" do "Faktów i Mitów". 3) choć większość postulatów Palikota uważam za godne poparcia, to jednak zdaję sobie sprawę, że większość głosów zyskał Ruch Palikota dzięki młodym wyborcom, często nastolatkom, którzy zagłosowali na niego dlatego że chcą sobie zajarać marychę albo dlatego, że wkurzyli się na KRK, a nie dlatego, że mają poglądy lewicowe. Ta słodko-gorzko mozaika różnych idei z bezideowością nie będzie stanowiła dobrych fundamentów do zbudowania nowej partii.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white;"&gt;Nie zdziwię się, jeśli za pięć lat Janusz Palikot spotka się w studio telewizyjnym na kawie z mecenasem Giertychem, &amp;nbsp;który przecież bardzo się zmienił od czasów, kiedy był szefem ultraprawicowej partyjki. Janusz Palikot tez przecież zmienił się od czasów, kiedy był wydawcą "Ozonu" &amp;nbsp;- ultraprawicowego pisma podobnego do "Frondy". Mimo wszystko, trochę &amp;nbsp;mnie cieszy, że Palikot ma dobrą reprezentację w Sejmie, bo może mu się uda coś logicznego przepchać, np. ustawę o związkach partnerskich czy zdeklerykalizować szkołę. A co będzie dalej - pożyjemy, zobaczymy...&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: -webkit-left;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, Tahoma, ArialCE, HelvaticaCE, Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2773704748895091381-819857982843062544?l=grfcagliostro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/feeds/819857982843062544/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/2011/11/fronda-jest-jak-fakty-i-mity.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2773704748895091381/posts/default/819857982843062544'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2773704748895091381/posts/default/819857982843062544'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/2011/11/fronda-jest-jak-fakty-i-mity.html' title='Fronda jest jak Fakty i Mity...'/><author><name>Graf Cagliostro</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00816703784753454402</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-usg5Pf1nMV8/TcpgTpiLX7I/AAAAAAAAAAg/7_eEXkV5c3w/s220/Zdj%25C4%2599cia%2Bnr%2B2%2B023.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2773704748895091381.post-369815293087628434</id><published>2011-10-29T17:49:00.001+02:00</published><updated>2011-10-29T18:02:17.759+02:00</updated><title type='text'>Siedzenie okrakiem na barykadzie</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: #222222; font-weight: normal;"&gt;Zbliża się listopad. Wiadomo – to dla Polski „niebezpieczna pora”, bo to i odwiedziny na grobach bliskich, i rocznica odzyskania niepodległości, i rocznica powstania listopadowego. I będzie teraz ten Marsz Niepodległości organizowany przez różne grupy katolickie i nacjonalistyczne.&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: #222222; font-weight: normal;"&gt;O tym, co to jest Marsz Niepodległości można sobie wystarczająco dużo poczytać i posłuchać w mediach, więc nie będę tego powtarzał. Wiadomo także, że organizacje lewicowe i lewackie chcą zablokować ten marsz, argumentując to tym, że nacjonalistyczna prawica ma poglądy faszystowskie, czy wręcz hitlerowskie. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: #222222; font-weight: normal;"&gt;Istotnie, neonaziści istnieją i w Polsce, i to oni najgłośniej krzyczą na takich narodowych (czy pseudonarodowych) imprezach. To nie oni jednak stanowią większość. Są tacy, którzy zaciskają zęby i z ledwością tolerują ich obecność w jednym marszu. Są wreszcie tacy, którzy nie idą na taki marsz, ponieważ został on upolityczniony i zohydzony przez obecność i ideologiczną dominację ekstremistów. I myślę, że tych, co chcieliby pójść, ale nie pójdą, jest całkiem dużo. To spora grupa wykluczonych i uświadomiłem sobie, że do nich się zaliczam. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: #222222; font-weight: normal;"&gt;Przykład: kiedyś w pewnym mieście zauważyłem niewielką demonstrację przeciw pazerności Kościoła katolickiego, który wyłudził od miasta nieruchomości i dostał je za psie pieniądze. Przekręty KRK były oczywiste i karygodne, znałem je z nowinek prasowych, a więc byłem gotów przyłączyć się nawet do demonstracji. Ale gdy podszedłem i usłyszałem przez megafon oprócz oczywistych zarzutów w stronę KRK, także ślepą nienawiść do wszystkiego co nie jest antyreligijne, kiedy zorientowałem się, że mam do czynienia nie z ludźmi, oburzonymi na pazerność KRK, ale z jakąś radykalną grupą wojujących ateistów, którzy wyskakiwali z pretensjami nawet o to, że częściowo z pieniędzy miejskich zostały wyremontowane zabytki sakralne (jakby nie wiedzieli, że psim obowiązkiem urzędasów jest pamiętać o finansowaniu dziedzictwa narodowego) – wtedy odwróciłem się z niechęcią i stwierdziłem, że w tej grupie się nie odnajduję. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: #222222; font-weight: normal;"&gt;A tu mamy sytuację odwrotną. Na Marsz Niepodległości może bym i chciał pójść – przecież to święto narodowe, jeszcze moja nieżyjąca już babcia wywieszała co roku wtedy flagę. Nie chcę się odwracać od wartości patriotycznych – ale muszę się odwrócić od pseudowartości nacjonalistycznych, neonazistowskich, rasistowskich, ultrakatolickich. Jednak jest to niemożliwe – albo stajesz po stronie rozmodlonych moherów i nazioli, albo nakładasz koszulkę z podobizną Che Guevary i zmieniasz się w anarcholewaka. &lt;i&gt;Tertium non datur. &lt;/i&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: #222222; font-weight: normal;"&gt;I z tego powodu troszkę robi się smutno – choć niektórych i bez tego dopada jesienna depresja. Po prostu odkryłem smutne prawdy – że gej, niebędący anarcholewakiem, może być wykluczony, podobnie jak wykluczony może być gej, niebędący ateistą, albo gej niepopierający bezdyskusyjnie aborcji na życzenie. Nie podoba mi się zaangażowanie KPH (organizacji z którą &amp;nbsp;w dużym stopniu się utożsamiam) blokadę Marszu Niepodległości, bo to może się zmienić w uliczną zadymę. Dlatego, aby zachować fason muszę powiedzieć: umywam ręce – &amp;nbsp;to nie mój cyrk, nie moje małpy. Ale odbije się to na naszych interesach wtedy, gdy naziole i mohery rzucą się na naszą Paradę Równości i będą chcieli ją spacyfikować albo potraktują naszych ludzi ostro kamieniami. A na tym nam przecież nie zależy. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2773704748895091381-369815293087628434?l=grfcagliostro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/feeds/369815293087628434/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/2011/10/siedzenie-okrakiem-na-barykadzie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2773704748895091381/posts/default/369815293087628434'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2773704748895091381/posts/default/369815293087628434'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/2011/10/siedzenie-okrakiem-na-barykadzie.html' title='Siedzenie okrakiem na barykadzie'/><author><name>Graf Cagliostro</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00816703784753454402</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-usg5Pf1nMV8/TcpgTpiLX7I/AAAAAAAAAAg/7_eEXkV5c3w/s220/Zdj%25C4%2599cia%2Bnr%2B2%2B023.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2773704748895091381.post-8143581201958075906</id><published>2011-09-30T23:16:00.002+02:00</published><updated>2011-10-01T00:24:45.536+02:00</updated><title type='text'>Księże Biskupie, w krzyżu mnie łupie!</title><content type='html'>&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Za kilkanaście godzin ruszy Marsz Równości. Żałuję, że nie będę mógł w nim tym razem przejść, ale tak czy owak jestem duchowo z Marszem i życzę owocnego przejścia (niech nas zobaczą!). Problemem jest to, że tego samego dnia (nieprzypadkowo przecież) swoją manifestację zgłosili neonaziści i kibole, ale miejmy nadzieję, że kordon policji oddzieli nasz Marsz od homofobicznych ekscesów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Pojawiło się już sporo artykułów przedmarszowych, napisano trochę felietonów, podań, listów otwartych. Można wśród nich znaleźć trochę kawałków pozytywnych jak i obojętnych, albo też przepełnionych dewocyjną histerią i hipokryzją. Takim jest list zgorszonych i przerażonych katolików wrocławskich, którzy piszą list do swojego księdza arcybiskupa. Został on umieszczony w artykule w&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: blue;"&gt;&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.mmwroclaw.pl/387763/2011/9/27/do-kurii-wplynely-protesty-przeciwko-marszowi-rownosci--we-wroclawiu?category=news"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: blue;"&gt;mmwrocław&lt;/span&gt;.&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Oto fragment:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;Czcigodny Księże Arcybiskupie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zwracam się pokornie z gorącą prośbą o pomoc i wsparcie w obliczu wydarzeń wołających o pomstę do nieba, które to już niebawem (30 września – 2 października) będą miały miejsce we Wrocławiu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od kilku lat w tym mieście urządzane są festiwale promujące dewiacje seksualne w przestrzeni publicznej. W tym roku po raz drugi pod nazwą „Festiwalu Równych Praw”, zostanie zorganizowany cykl imprez promujących zachowania homoseksualne, których głównym wydarzeniem – przy tym najbardziej szkodliwym będzie tzw. Marsz Równości, który 1 października bieżącego roku przejdzie przez najbardziej uczęszczane i reprezentacyjne ulice miasta&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;. (...)&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;i dalej (zakończenie listu):&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Czcigodny Księże Arcybiskupie, tego typu haniebne wydarzenia, jako grzechy wołające o pomstę do nieba, domagają się publicznego wynagrodzenia i zadośćuczynienia Bogu. Nie mogąc liczyć na pomoc ze strony władz miasta, zwracam się do Waszej Ekscelencji z prośbą o podjęcie stosownych działań, w które, jako wierni katolicy, będziemy mogli się włączyć.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Z wyrazami synowskiego oddania i czci oraz zapewnieniem o modlitwie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Ciekawie byłoby przeanalizować ten bełkot z punktu widzenia językoznawczego, ale chyba sobie odpuszczę. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Jednak jestem ciekaw jak długo jeszcze będzie trwało w naszym kraju bogobojne podgrzewanie tego sosu religianckiej obłudy, którym polewa się przy odpowiednich okazjach śmierdzące nienawiścią i pogardą emocje. To emocje najbardziej prymitywne i złe – to one przyniosły światu stosy i obozy koncentracyjne. Ale pytanie zasadnicze jest dość banalne i &amp;nbsp;brzmi tak – co biskup ma z tym listem zrobić? &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Ciężka sprawa. Jeśli biskup jest światły (takich w Polsce w KRK prawie nie ma), to musi wytłumaczyć wiernym, że są w błędzie, że Kościół wprawdzie potępia czyny homoseksualne, ale nie potępia zwykłych grzesznych ludzi i nie gardzi nimi. Tak czy owak biskup musi się liczyć z nauczaniem kościelnym na ten temat i nie wolno mu mieć innego zdania na ten temat, bo to już zostało powiedziane w Prawie Kanonicznym i encyklikach. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;Jeśli biskup jest betonowy i radiomaryjny, to po prostu zgadza się z listem swoich fundamentalistycznych wiernych, mówi na kazaniu, że geje i lesbijki to zboczeńcy skazani na potępienie, albo że trzeba ich wymordować (trafiały się pojedyncze tego typu wypowiedzi osób, które widocznie czują, że zabijanie byłoby dla nich frajdą). &amp;nbsp;Ale&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;co&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;poza&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;tym&lt;/span&gt;&lt;span lang="RU" style="color: black;"&gt;?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;W&lt;/span&gt;&lt;span lang="RU" style="color: black;"&gt;ł&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;a&lt;/span&gt;&lt;span lang="RU" style="color: black;"&gt;ś&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;nie&lt;/span&gt;&lt;span lang="RU" style="color: black;"&gt;. &lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;Co poza tym ksiądz (arcy)biskup może zrobić, żeby zapobiec Marszowi Równości? Nic. Użalić się papieżowi? Papież ma swoje kłopoty w centrali, nie przyniesie rozwiązania. Pogrozić jawnie politykom? To może było dobre 20 lat temu, dzisiaj by miał przesrane. Dać jakąś receptę w stylu: odmawiajmy godzinki i litanię za nawrócenie gejów? Ostatecznie to, ale efekty będą raczej mierne. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Wpisałem to na forum artykułu – biskup ani Kościół Katolicki nie są stroną w tej sprawie. Biskup nie wyznacza ani nie zatwierdza tras manifestacji, ani też nie organizuje dla nich ochrony. List jest idiotyczny, bo prosi o „pomoc” faceta, który nie ma tu żadnych kompetencji. Równie dobrze do biskupa mogłyby wysłać podanie o pomoc np. osoby mające alergię na pyłki. Osoby które zwracają się do biskupa jak do człowieka, który może zesłać niby &lt;/span&gt;&lt;i&gt;deus ex machina &lt;/i&gt;lek na całe zło świata tego, powinni zwrócić się nie tyle do biskupa, co do psychologa, a może i psychiatry. Zwłaszcza, że konkretnie nie chodzi tu o zło, ale o zło urojone, wywołane nienawiścią do swoich bliźnich. Na to przydałaby się dobra terapia wstrząsowa.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Times New Roman'; font-size: small;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2773704748895091381-8143581201958075906?l=grfcagliostro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/feeds/8143581201958075906/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/2011/09/ksieze-biskupie-w-krzyzu-mnie-upie.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2773704748895091381/posts/default/8143581201958075906'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2773704748895091381/posts/default/8143581201958075906'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/2011/09/ksieze-biskupie-w-krzyzu-mnie-upie.html' title='Księże Biskupie, w krzyżu mnie łupie!'/><author><name>Graf Cagliostro</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00816703784753454402</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-usg5Pf1nMV8/TcpgTpiLX7I/AAAAAAAAAAg/7_eEXkV5c3w/s220/Zdj%25C4%2599cia%2Bnr%2B2%2B023.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2773704748895091381.post-2440017768020524023</id><published>2011-09-26T13:07:00.001+02:00</published><updated>2011-09-26T13:09:11.573+02:00</updated><title type='text'>Przepraszam cię, dewiancie...</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;Ostatnia trochę lokalna (i nie z mojego regionu) informacja o homofobii wśród radnych dochodzi do informacji dzięki procesowi Przemysława Szczepłockiego przeciwko homofobicznemu radomskiemu radnemu z PiS, Sławomirowi Adamcowi i prezydentowi Radomia, Ryszardowi Fałkowi. (o tym&amp;nbsp;&lt;a href="http://radom.gazeta.pl/radom/1,35219,10329335,Wiceprezydent_i_radny_przed_sadem_za_homoseksualistow.html"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: blue;"&gt;tutaj&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;i&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.homiki.pl/modules.php?name=News&amp;amp;file=article&amp;amp;sid=4740"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: blue;"&gt;tutaj&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://www.homiki.pl/modules.php?name=News&amp;amp;file=article&amp;amp;sid=4740" style="color: black;"&gt;)&lt;/a&gt;.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;Jak zwykle czynią homofobi, zarówno Fałek jak i Adamiec, uciekają się do żałosnych gadek typu: „ale ja nie chciałem nikogo urazić, jak uraziłem, to przepraszam” albo „ale ja nie wiedziałem, że homoseksualizm już nie jest uznawany za dewiację – przepraszam za to, że nie wiedziałem, ale nie mogę odwołać swoich poglądów”. To brzmi trochę jak przeprosiny neonazisty w stylu „przepraszam, że nie wiedziałem, że Żydzi nie są już podludźmi, &amp;nbsp;ale nie mogę odwołać swoich poglądów”. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Ekstremiści ultrakatoliccy (a tak naprawdę: pseudokatoliccy) &amp;nbsp;&lt;a href="http://www.piotrskarga.pl/ps,7915,2,0,1,I,informacje.html"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: blue;"&gt;twierdzą&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;oczywiście, że nie chcemy ugody, że chcemy kłótni, a nie kompromisu. A o jakim kompromisie można tu mówić? Ewidentne chamstwo, z jakim mamy tu do czynienia, wymaga przeprosin i przyznania się do fałszywości własnych poglądów. Inaczej przeprosiny nie są nic warte. Jeśli bezpodstawnie nazwę pana X przestępcą, to dla dokonania przeprosin będę musiał powiedzieć, że moje przekonania były fałszywe, a nie rzucić tekścik „przepraszam, jeśli to kogoś uraziło, ale dalej będę mówił, że pan X&lt;span style="color: black;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;jest przestępcą, bo przecież nie będę odwoływał swoich poglądów.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;Kompromis i ugoda to rzeczy bardzo w życiu potrzebne. Popełniamy błędy (często paskudne, pod wpływem emocji i zacietrzewienia) niezależnie od orientacji czy światopoglądu. Ale jeśli ktoś nam pluje w twarz to nie możemy się zgodzić, że ktoś nas przeprosi tylko za to, że poczuliśmy się jako opluci niekomfortowo, natomiast za sam czyn oplucia nie będzie przepraszał, bo on nie ma zamiaru się z tego wycofywać. Dlatego trzymam kciuki za Przemka Szczepłockiego w tym procesie.&amp;nbsp;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2773704748895091381-2440017768020524023?l=grfcagliostro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/feeds/2440017768020524023/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/2011/09/przepraszam-cie-dewiancie.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2773704748895091381/posts/default/2440017768020524023'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2773704748895091381/posts/default/2440017768020524023'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/2011/09/przepraszam-cie-dewiancie.html' title='Przepraszam cię, dewiancie...'/><author><name>Graf Cagliostro</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00816703784753454402</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-usg5Pf1nMV8/TcpgTpiLX7I/AAAAAAAAAAg/7_eEXkV5c3w/s220/Zdj%25C4%2599cia%2Bnr%2B2%2B023.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2773704748895091381.post-4834135034328543571</id><published>2011-08-03T20:25:00.002+02:00</published><updated>2011-08-03T22:56:48.323+02:00</updated><title type='text'>Homo nieedukatus, czyli o nieuctwie profesorów</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chciałem już dawno się odnieść do pewnego problemu, który zauważyłem wśród polskich homofobów. Chodzi o językowe nieuctwo. Samo nieuctwo u nieuków nie jest niczym dziwnym, ale nieuctwo podszyte naukowością należy już skomentować.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chodzi o słowo homofobia. Oczywiście, nie wszystkim się ono podoba – to znaczy nie podoba się homofobom. Kpią sobie z tego słowa, mówią, że to nie jest żadna fobia, bo fobia to jest chorobliwy lęk, a tu nikt się niczego nie boi, tylko „normalni” oceniają „nienormalnych” (czytaj: nienawidzą tych, którzy są inni). Niektórzy posuwają się dalej i nienawidzą tych „normalnych” (czyli osób hetero), którzy nie mają nic przeciwko związkom jednopłciowym i nie piętnują gejów i lesbijek.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wróćmy jednak do samego słowa homofobia. Wielokrotnie czytałem wypowiedzi na temat tego słowa, które je wyśmiewały. Zacytuję dwie – dwóch panów profesorów. Prof. Stefan Niesiołowski i prof. Aleksander Nalaskowski. Oto fragmenty:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;&lt;span style="color: #333333; font-family: Georgia;"&gt;Co to znaczy homofob? Anty gatunkowi homo sapiens? Protestuję przeciw zaanektowaniu tego wspaniałego przedrostka "homo" przez gejów - rozpoczął Stefan Niesiołowski - Czy homofob znaczy, że ktoś nie lubi ludzi? &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="font-family: Georgia;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #333333;"&gt;(&lt;/span&gt;&lt;a href="http://m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105226,9744443,RP_jako_dobro_wspolne_czy_tylko_heteroseksualnych.html"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: blue;"&gt;Gazeta Wyborcza&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;b style="color: #333333;"&gt;)&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;i dalej – prof. Aleksander Nalaskowski:&lt;b&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana;"&gt;&lt;i&gt;Szermowano jednak na wszystkie strony określeniem „homofobia” czy „homofob”. Leksykalnie „homo” to człowiek, „fobia” to lęk. Zrobiono zatem ze mnie osobnika bojącego się ludzi. Jak rozumiem ludźmi są jedynie homoseksualiści. Bo to ich wedle moich sędziów się boję czy może nawet nie lubię&lt;/i&gt;. (&lt;a href="http://fronda.pl/news/czytaj/tytul/nalaskowski:_to_ja_strzelalem__14575/"&gt;&lt;b&gt;Fronda&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Otóż na co chciałem zwrócić uwagę – obu szacownych wykładowców nie zna etymologii tego słowa i obaj próbują stworzyć sobie etymologię ludową słów &lt;i&gt;homofobia&lt;/i&gt; (czy może i homoseksualizm). A powinni wiedzieć, żeby się zupełnie nie ośmieszać, że to słowo nie pochodzi od łacińskiego homo – człowiek, tylko od greckiego słowa &lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;homoios&lt;/i&gt; – 'podobny, taki sam'. Nie z łaciny, ale z greki, drodzy panowie. Z łaciny (ze słowem &lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;homo&lt;/i&gt; - człowiek) to pochodzą sentencje takie jak &lt;span class="ft"&gt;&lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;homo sum et nihil humani&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="ft"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;a me alienum puto&lt;/i&gt; – człowiekiem jestem i nic, co ludzkie nie jest mi obce albo i &lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;homo homini lupus est &lt;/i&gt;– człowiek człowiekowi wilkiem. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Moim zdaniem, przedrostki ze starożytnej greki tak bardzo zadomowiły się w językach europejskich, że powinno się wiedzieć o ich pochodzeniu. Ja wiem od podstawówki, że słowa takie jak: homologiczny, homonimia, homogenizowany, homofonia czy wreszcie homoseksualizm i owa nieszczęsna homofobia – nie pochodzą od łacińskiego homo, tylko od greckiego &lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;homoios&lt;/i&gt;. &amp;nbsp;Ale aż mi się nie chce wierzyć, żeby entomolog prof. Niesiołowski mówiąc o narządach homologicznych (jak np. skrzydła u chrząszcza i skrzydła u komara) myślał, że te owadzie skrzydełka miały coś z człowieka. Trzeba się czasem zastanowić, zanim się coś powie, bo inaczej pan profesor stwierdzi, że serek homogenizowany jest zrobiony z genów człowieka. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ale już zupełnie łapy opadają, jak jeszcze po tym wszystkim przeczyta się jakiegoś domorosłego dziennikarza w internecie, który pisze, chce dowieść, że nie ma czegoś takiego jak &lt;u&gt;homofonia &lt;/u&gt;(!), bo to wymysł pedałów. Otóż wciąż z przerażeniem zauważam, że jest tyle bęcwałów, którzy mylą słowa homofobia i homofonia i nie znają znaczenia żadnego z nich. Dla nich nienawiść dla osób homoseksualnych i faktura muzyczna homofoniczna (w której melodia jest prowadzona w jednym i tym samym głosie, w przeciwieństwie do polifonii) – to jedno i to samo. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2773704748895091381-4834135034328543571?l=grfcagliostro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/feeds/4834135034328543571/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/2011/08/homo-nieedukatus-czyli-o-nieuctwie.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2773704748895091381/posts/default/4834135034328543571'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2773704748895091381/posts/default/4834135034328543571'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/2011/08/homo-nieedukatus-czyli-o-nieuctwie.html' title='Homo nieedukatus, czyli o nieuctwie profesorów'/><author><name>Graf Cagliostro</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00816703784753454402</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-usg5Pf1nMV8/TcpgTpiLX7I/AAAAAAAAAAg/7_eEXkV5c3w/s220/Zdj%25C4%2599cia%2Bnr%2B2%2B023.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2773704748895091381.post-3296104472029029903</id><published>2011-07-23T14:31:00.000+02:00</published><updated>2011-07-23T14:31:58.341+02:00</updated><title type='text'>O fundamentalizmie słów kilka</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Długo nie pisałem, nie jestem widocznie urodzonym blogerem. Czasem za dużo roboty w sprawach własnych, czasem wyjazd. Jest się czym wymigać. Mimo wszystko do swojego bloga jednak chcę wracać.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dziś po wczorajszym zbiorowym morderstwie w Norwegii nie sposób nie poruszyć tego tematu. Okazało się, że – wbrew początkowym przypuszczeniom – to nie organizacja fanatycznych islamistów, ale rdzenny Norweg stoi za tymi zamachami. Oczywiście pewnie dowiemy się z mediów znacznie więcej, ale wiadomo, że to on strzelał z kałacha do nastolatków na obozie młodzieżowym lewicowej Partii Pracy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie ma sensu rozwodzić się nad zagadnieniami, które zostaną przemielone wielokrotnie w mediach. Więc ja teraz zadam pytanie, które najbardziej mnie nurtuje: &lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;cui bono&lt;/i&gt;? Kto zyska przez tę ohydną zbrodnię? Komu przybędzie zwolenników, komu się polepszą wyniki w wyborach? Na to pytanie nie umiem odpowiedzieć. Sam ten zamach nie ma jakiegoś celu, chyba że celem jest mordowanie samo w sobie. Skoro morderca był rasistą, nazistą i antyislamistą, to logiczne byłoby, gdyby np. zaatakował meczet. A tu zaatakował własnych rodaków. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ultraprawica (którą reprezentował morderca) jak i ultralewica są jednakowym złem. Obie są na szczęście marginesem polityki i nie wchodzą do parlamentu zarówno w Polsce jak i w Norwegii. Partia Pracy jest normalną partią socjaldemokratyczną, która pragnie dialogu i tolerancji, więc może wzbudzać nienawiść zarówno ultralewaków, jak i ultraprawaków. Zostać zamordowanym przez Czerwone Brygady czy przez neonazistę – taka sama wątpliwa przyjemność. Podobnie niebezpieczny jest fundamentalizm religijny (czy też fundamentalizm antyreligijny, będący właściwie też pewną religią). Fundamentalizm religijny nie jest tożsamy z prawicą, choć zwykło go się tak przedstawiać na polskim rydzykoidalnym podwórku. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I wreszcie przynajmniej jedna dobra wiadomość z dnia wczorajszego: suspendowany został jeden z najgroźniejszych fundamentalistów religijnych w Polsce, ks. Piotr Natanek. Albo teraz okaże pokorę wobec Kurii, albo dokona schizmy i założy fundamentalistyczną sektę. On też nawołuje – literalnie –&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;do zabójstw i nienawiści. Jeśli mówi, że o artyście, który sparafrazował wizerunek Matki Boskiej Częstochowskiej na okładce Polityki, że „trzeba mu głowę obciąć”, to nie powinno się obok tego jątrzyciela i oszołoma przechodzić obojętnie. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Natanek w pewien sposób uczy się od fundamentalistów islamskich. Zamachowiec (czy zamachowcy) z Norwegii też przejął w pewnym stopniu taktykę Bin Ladena. Jeszcze 10 lat temu mieliśmy wrażenie, że po zamachu 11 września mamy zagrożenie tylko zewnętrzne – ze strony świata fundamentalistów islamskich. Teraz widzimy, że terroryści i skrajniacy są wśród nas. Nie bądźmy obojętni na ich wybryki, niezależnie od tego czy w mowie nienawiści któryś świr chce palić na stosach gejów, a inny wzywa, aby podpalać kościoły i mordować księży.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Róbmy swoje. Może będzie lepiej.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2773704748895091381-3296104472029029903?l=grfcagliostro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/feeds/3296104472029029903/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/2011/07/o-fundamentalizmie-sow-kilka.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2773704748895091381/posts/default/3296104472029029903'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2773704748895091381/posts/default/3296104472029029903'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/2011/07/o-fundamentalizmie-sow-kilka.html' title='O fundamentalizmie słów kilka'/><author><name>Graf Cagliostro</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00816703784753454402</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-usg5Pf1nMV8/TcpgTpiLX7I/AAAAAAAAAAg/7_eEXkV5c3w/s220/Zdj%25C4%2599cia%2Bnr%2B2%2B023.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2773704748895091381.post-3534282262188068045</id><published>2011-06-29T12:09:00.002+02:00</published><updated>2011-06-29T12:27:05.082+02:00</updated><title type='text'>W sezonie ogórkowym -  o odbieraniu dzieci panu T.  i bezpłciowym przedszkolu</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Świeci słońce, chciałoby się dokądś wybyć. Przyjdzie na to pora niedługo. Tymczasem wszystkie moje sprawy, związane z pewnymi formalnościami, biurokracją i lataniem po różnych miejscach potraktuję jako osobiste i zostawię je dla siebie, bo zresztą nic w nich ciekawego nie ma.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przeglądam&amp;nbsp; media. Z jednej strony grzmi Rydzyk, grzmi Terlikowski, &amp;nbsp;wciąż przerażony, że znowu ktoś mu zabierze dzieci. To już jakaś fobia, ale trudno. Z drugiej &lt;i&gt;Krytyka polityczna&lt;/i&gt;, która pisze rzeczy czasem świetne, czasem przeciętne, ale z którą w dużej części się zgadzam (a nie zgadzam się z Terlikowskim). Terlikowski musiał oczywiście ostro &lt;a href="http://www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/strategia_na_terlikowskiego_krytyki_politycznej_14026"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: blue;"&gt;zareagować&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;na zbiór felietonów pt. &lt;i&gt;Jak odebrałem dzieci Terlikowskiemu&lt;/i&gt; autora podpisującego się Jaś Kapela. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mała uwaga w kwestii imienia i stylistyki językowej. Któryś z forumowiczów na „Frondzie” retorycznie zapytuje: &lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;czego oczekiwać po faceciku z zapadniętą klatą, który nazywa siebie „Jasiem&lt;/span&gt;”&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;. I otóż to. Tak już jest, proszę państwa. Forma imienia i wszelkie jego diminutiva mają duże znaczenie. Jeśli ktoś podpisuje się Jaś, Wojtuś, Tomuś – to znaczy że jest dzieciuchem i smarkaczem i tak będzie się go traktować. O wiele lepsza jest forma typu Janek, Wojtek, Tomek, odbierana jako towarzyska wersja imienia, forma kumplowska, otwarta, choć raczej nie oficjalna – taką jest pełna forma imienia. O tym również trzeba pamiętać – o języku, stylistyce, o konkretach, jakie chcemy wyrazić. Jeśli chcemy walczyć na słowa z homofobiczną histerią Terlikowskiego, to musimy być traktowani poważnie. Niepoważni z góry skazani są na wyśmianie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Co do języka – opcja Terlikowskiego ma &amp;nbsp;jeszcze jedną nową oręż przeciw nam, co może tylko zniechęcić do związków partnerskich i zaostrzyć postawy homofobiczne. Otóż w jednym ze &lt;a href="http://wiadomosci.onet.pl/ciekawostki/plciowe-szalenstwo-w-szwedzkim-przedszkolu,1,4765600,wiadomosc.html"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: blue;"&gt;sztokholmskich przedszkoli&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;zdecydowano się wychowywać dzieci, usuwając ze słownika rozróżnienie słów „on” i „ona” i udając, że płeć nie istnieje. Jak czytamy:&lt;/div&gt;&lt;div style="background: white; text-align: justify;"&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background: white;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;o:p&gt;&amp;nbsp;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Pierwszy raz przedszkole zdecydowało się na usunięcie słówek oznaczających płci (w Szwecji „han” i „hon”) jednym, neutralnym słowem "hen". Słówko "hen" nie istnieje w słowniku szwedzkim, ale jest czasem używane przez środowiska feministyczne i homoseksualne.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background: white; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Uważam, że jest to głupie i tylko może nasilić homofobię w Europie – bo pewnie przykład ten będzie jeszcze wiele razy wymieniany jako dowód „homoterroru”. A tak naprawdę to edukacja przeciwdziałająca homofobii nijak się ma do nauczania przedszkolnego, kiedy dzieciaki nie mają zielonego pojęcia choćby jaką będą miały orientację seksualną. Ta edukacja powinna się rozpocząć o wiele później i pedagodzy już chyba wiele razy o tym mówili. Poza tym można się obawiać pewnego wyalienowania (jeśli nie gettoizacji) dzieciaków, które pójdą do szkoły powszechnej z przedszkola, które nie nauczyło ich nawet odróżniania chłopca od dziewczynki. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak to jest – niestety, jeśli queerowi oszołomi będą rozpowszechniać swoją obłędną ideologię, to na nas, zwykłych gejów i zwykłe lesbijki spadnie od razu odium „zboków”, „nienormalnych” itp. &amp;nbsp;Już tak się zresztą stało, inwektywy na forach się posypały.&amp;nbsp;Dlatego odcinam się zdecydowanie od takich działań, o których wiem, że 1) nie przyspieszą przyjęcia ustawy o związkach partnerskich i innych prawnych rozwiązań dla osób homoseksualnych, 2) spowodują wzrost niechęci społeczeństwa, powstawanie nowych stereotypów, a co za tym idzie wzrost homofobii, 3) dadzą oręż czołowym homofobom, którzy będą nam przypisywać ideologię, która nie ma z nami nic wspólnego, 4) spowodują gettoizację osób homoseksualnych od społeczeństwa, czego sobie zdecydowanie nie życzę, bo czuję się integralną częścią społeczeństwa i chcę, żeby ono nas &amp;nbsp;zaakceptowało (a nie żeby traktowało nas jak dziwolągi [queer] czy coś obcego). &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;No cóż.... Queer to nie mój cyrk i nie moje małpy, ale niestety bywam z tym kojarzony. Róbmy swoje. Dla poprawienia nastroju posłucham sobie allemandy &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=Q03yR1yaNRw&amp;amp;feature=related"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: blue;"&gt;Valentina Haussmanna&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2773704748895091381-3534282262188068045?l=grfcagliostro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/feeds/3534282262188068045/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/2011/06/w-sezonie-ogorkowym-o-odbieraniu-dzieci.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2773704748895091381/posts/default/3534282262188068045'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2773704748895091381/posts/default/3534282262188068045'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/2011/06/w-sezonie-ogorkowym-o-odbieraniu-dzieci.html' title='W sezonie ogórkowym -  o odbieraniu dzieci panu T.  i bezpłciowym przedszkolu'/><author><name>Graf Cagliostro</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00816703784753454402</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-usg5Pf1nMV8/TcpgTpiLX7I/AAAAAAAAAAg/7_eEXkV5c3w/s220/Zdj%25C4%2599cia%2Bnr%2B2%2B023.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2773704748895091381.post-289079448282781517</id><published>2011-06-14T15:58:00.001+02:00</published><updated>2011-06-14T18:24:06.696+02:00</updated><title type='text'>W dzień parady - luźne impresje</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Poprzedniego dnia dotarłem do Wawy i zapowiadało się, że będzie zimno i deszczowo, a ja w przyjechałem krótkim rękawku. Ale już w sobotę rano nie było tak źle. Mdławe słonko sączyło się znad dachów kamienic. Tam, gdzie poprzedniego dnia odbywał się miesiącznicowy sabat kaczystów smoleńskich, w sobotę już było spokojnie. Na Krakowskim Przedmieściu odbywał się dzień spółdzielczości i w związku z tym na części ulicy było porozstawianych sporo straganów, gdzie można było kupić np. rękodzieło ludowe, kiełbasy z gospodarstw ekologicznych, kwas chlebowy z Podlasia i ceramikę bolesławiecką. Słowem mydło i powidło.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Musiałem zjeść coś pożywnego przed paradą, a niekoniecznie chciało mi się płacić frycowe na Krakowskiem, więc poszedłem w stronę dworca Śródmieście. Jeszcze rok temu była tam knajpa ze smacznym jedzeniem wietnamskim w przystępnych cenach. Ale teraz patrzę – knajpy nie ma. Czyżby Wietnamczycy uciekli z Warszawy? Dawniej tanich knajp wietnamskich w Wawie była masa i zawsze chodziłem tam na sajgonki z bukietem warzyw albo na cielęcinę w pięciu smakach z grzybami mun. Teraz próżno szukać. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Natomiast warszawskiej żulerii w okolicach dworców Centralnego i Śródmieścia wciąż jest pełno. Spaceruję sobie w tych okolicach, w centrum naszej stolicy, widzę z daleka skrzące się dachy Złotych Tarasów, a tu patrzę – na ławce leży menel, pijany w sztok, jedna noga mu zwisa, w ręku ledwie trzyma ściśniętą puszkę po piwie. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z tym Dworcem Śródmieście to miałem kiedyś taką przygodę parę lat temu. Jechałem do kolegi do Sulejówka i czekałem na pociąg. Chcąc wyrzucić jakieś śmieci zacząłem gorączkowo szukać kosza na śmieci. No i zauważyłem, że wszystkie kosze usunięto. Podszedłem do jednego z robotników i pytam co się dzieje. Okazało się, że stare kosze (stojące, metalowe) zamieniają na nowe (zawieszane na słupku). Ale po co? Stare były jeszcze funkcjonalne. Pracownik spojrzał na mnie znacząco i powiedział: „Ach… wie pan…&amp;nbsp; no po prostu oni tu przychodzą i … no, po prostu zwyczajnie paskudzą do tych koszy”.&amp;nbsp; Zrozumiałem wtedy, że do koszy na słupkach pod przykrywką trudniej będzie się zdefekować menelom. Będą to robili bezpośrednio na peron czy na chodnik. A obok zainstaluje się automat z torebkami do gówien i będzie wszystko w porządku. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po tych niezbyt miłych wrażeniach poszedłem w podziemia Dworca Centralnego, zaspokoiłem uczucie głodu i ruszyłem z buta na Wiejską. Po dwunastej była dopiero tylko grupa organizacyjna, ale powoli paradowicze zaczęli się schodzić. Było coraz więcej policji. Z drugiej strony zebrała się grupa nacjonalfaszystów. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Parada miała opóźnienie. Trzeba było zresztą zacząć stacjonarnie, bo było parę przemówień, o których zresztą w mediach szybko coś napisano. Ucieszyło mnie, że poseł Kalisz tak angażuje się w ustawę o związkach partnerskich. Trzymam go za słowo. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dobrym pomysłem było otwarcie Parady hymnem narodowym. My też mamy prawo do bycia Polakami, a więc nie możemy pozwolić, żeby monopol na symbolikę narodową przywłaszczyli sobie nacjonalfaszyści. Tu jest Polska – i mamy do tego prawo. Zresztą ktoś niósł tęczowe hasło Tu jest Polska – i bardzo dobrze. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na szczęście hasło informujące o tym, że ŻĄDAMY USTAWY O ZWIĄZKACH PARTNERSKICH było najsilniej brzmiącym również na tej paradzie. I tak powinno być. W tym celu przyjechałem na paradę. Były chyba ze trzy wielkie transparenty, na których widniało to hasło. Przyłączyłem się do niesienia jednego z nich. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zostało puszczone głośne techno, którego nie znoszę, ale trudno – pomyślałem – wytrzymam. Szkoda tylko, że nie kupiłem przedtem stoperów do uszu. Parada ruszyła. Hałas zresztą na początku się przydał bo zagłuszał krzyki ze strony nacjonalfaszystów (NOP, Młodzież Wszechpolska). &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Trzymając transparent odczuwałem satysfakcję. Ludzi było dużo, ludzi różnych – ale w końcu walczymy za wspólną sprawę. Chodzi o prawa dla par homo, niedyskryminację, walkę z homofobią. Chodzi też o prawa dla transseksualistów. O walką z mową nienawiści. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Słońce zaczęło świecić mocniej i trochę nawet się opaliłem. Nie było jednak takiego skwaru, jak rok temu. Z platform przemawiali politycy i aktywiści. Przeciwników Parady praktycznie nie było widać. Po drodze widziałem tylko jedno rozbite jajko, incydentów nie było. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Weszliśmy na Marszałkowską. Przemówił jeszcze raz poseł Kalisz, po czym pożegnał się i zszedł z platformy. Ktoś mnie wymienił w trzymaniu transparentu. Zauważyłem parę znajomych twarzy z poprzednich parad, przywitałem się z kilkoma osobami, choć rozmawiać raczej było trudno. Komórka poruszyła się mi w kieszeni. Dostałem SMS od koleżanki ze Szczecina z pozdrowieniami&amp;nbsp; - zobaczyła mnie pewnie w mediach :-)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Parada docierała do końca. Została puszczona sympatyczna piosenka YMCA, znana jako „hymn gejowski”. Dotarliśmy na plac Bankowy. Jeszcze padło parę przyjemnych podziękowań w ostatnim przemówieniu, trochę oklasków i ludzie zaczęli się rozchodzić. Porozmawiałem z paroma znajomymi, z kimś wymieniłem telefon, z kimś się przywitałem czy pożegnałem. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po paradzie byłem już trochę zrąbany tym łażeniem od rana, więc poszedłem szukać jakiegoś spokojnego miejsca, gdzie można by posiedzieć i coś skonsumować. Poszedłem na Stare Miasto, ale tam drożyzna – więc wróciłem w stronę Krakowskiego Przedmieścia. Na Starym Rynku zresztą było niezbyt przyjemnie dla geja, bo jakiś nawiedzony homofob wrzeszczał do przechodniów słowa: „Dziś się ludziom Słowo Boże głosić zabrania, a dewiantom pozwala się na robienie parad”. I dalej w tym stylu. Koło niego stał drugi facet, starszy i rozdawał jakieś ulotki. Prawie nikt na nich nie reagował. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na Krakowskim Przedmieściu zauważyłem Krystiana Legierskiego wśród znajomych. Podszedłem, przywitałem się, zamieniłem parę słów – i oczywiście doniosłem warszawskiemu radnemu o homofobicznych wariatach na Starym Rynku :-)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wtedy już na ostro zachciało mi się czegoś do zjedzenia – &amp;nbsp;na przykład chłodnika litewskiego, a potem kawy mrożonej z trzema gałkami lodów z polewą ajerkoniakową. Zjadłem, posiedziałem. Na wieczór byłem umówiony u mojej koleżanki, której urodziny wraz z jej siostrą mieliśmy świętować. Wszystko się udało. Parada była bez ekscesów. Nie wiem, czy frekwencja nie była poniżej naszych możliwości (według niektórych źródeł – 6000, według innych – 3000), jednak to, co&amp;nbsp;&lt;a href="http://wyborcza.pl/1,76842,9772156,Wstyd__obywatele.html"&gt;pisze w Wyborczej&lt;/a&gt;&amp;nbsp; red. Piotr Pacewicz, uważam za zbyt malkontenckie, ale też po prostu nieprawdziwe. Na pewno jest lepiej, niż to sądzi redaktor Pacewicz - nie bądźmy takimi smutasami.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2773704748895091381-289079448282781517?l=grfcagliostro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/feeds/289079448282781517/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/2011/06/w-dzien-parady-luzne-impresje.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2773704748895091381/posts/default/289079448282781517'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2773704748895091381/posts/default/289079448282781517'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/2011/06/w-dzien-parady-luzne-impresje.html' title='W dzień parady - luźne impresje'/><author><name>Graf Cagliostro</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00816703784753454402</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-usg5Pf1nMV8/TcpgTpiLX7I/AAAAAAAAAAg/7_eEXkV5c3w/s220/Zdj%25C4%2599cia%2Bnr%2B2%2B023.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2773704748895091381.post-3374678067946967076</id><published>2011-06-05T18:37:00.001+02:00</published><updated>2011-06-05T18:39:36.378+02:00</updated><title type='text'>A jednak chyba pojadę na Paradę...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pisałem już, że odechciało mi się pójścia na Paradę Równości. Rzeczywiście, z pewnych powodów odczuwam jakiś absmak. Organizatorzy Parady mają w głębokim poważaniu walkę o legalizację związków partnerskich, od bezideowości robi się aż mdło. Napisałem już o tym i nie wycofuję się z tego, co napisałem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ale chyba będę musiał się wycofać ogólnie z bojkotu i przestać być obrażonym. Tak czy owak muszę jechać w sprawach własnych do Warszawy w czerwcu, więc nie do pomyślenia jest to, żebym był w Warszawie np. w dzień po przejściu Parady. Muszę swój wyjazd skoordynować z Paradą. Nie może być inaczej. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dlaczego nie może być inaczej? Ano z powodu zwykłej solidarności. Solidarności z gejami i lesbijkami, którzy przyjdą, tak jak ja, walczyć o równe prawa i niedyskryminację, walczyć o legalizację związków partnerskich. Również z solidarności z tymi naszymi kolegami hetero, którzy takich związków partnerskich chcą dla siebie i dlatego będą z nami szli w tej Paradzie. Albo z Solidarności z tymi, którzy widzą, że wolność żadnej jednostki ludzkiej nie może być krępowana, jeśli tylko nie przynosi szkody innym – i dlatego idą na Paradę. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nasza wolność w postaci jednakowych praw nie przyniesie szkody innym. Po uchwaleniu ustawy o związkach partnerskich czy nawet o małżeństwach jednopłciowych krowy nie przestaną dawać mleka, pomidory nie zrobią się niebieskie, żony w długoletnich małżeństwach nie powiedzą mężom, że są lesbijkami, a mężowie żonom, że są gejami. Wszystko będzie tak jak było do tej pory, tyle że my przestaniemy (przynajmniej częściowo) być ludźmi drugiej kategorii. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W to nie wierzy cały beton homofobicznych fundamentalistów, którzy od razu po rozpoczęciu debaty publicznej na temat związków partnerskich, rozpoczęli w swoich niszowych mediach kampanię nienawiści i obrażania mniejszości seksualnych. W większości są to tzw. „obrońcy rodziny” i fundamentaliści religijny. Z tym, że to jest już religia nie tyle mówiąca o Bogu, co religia majtkowa, gdzie wszystko obraca się wokół seksu. Do tego dochodzi pycha, buta, &amp;nbsp;chamstwo oraz bycie bardziej papieskim od papieża.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Takich wrednych artykulików, pełnych homofobicznego jazgotu, przeradzającego się w swoistą histerię, napisano w ostatnim tygodniu sporo. Przoduje w tym „Fronda” Terlikowskiego i parę innych fundamentalistycznych portali. Pełno w nich pogardy dla bliźnich, więc nie można ich raczej nazwać chrześcijańskimi. To – jak powiedziałem – religia polegająca na jakiejś obsesyjnej chęci odgórnego kontrolowania ludzkiej seksualności. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I właśnie takie podłe czasem artykuliki i wpisy z fundamentalistycznych gadzinówek, skłoniły mnie jednak, żeby nie wycofywać się z pojechania na Paradę. Mimo wewnętrznych sporów w środowisku gejowsko-lesbijskim, mimo nieudacznictwa i bezideowości organizatorów – pojadę. Zwłaszcza, że w Warszawie i tak muszę niedługo być. Fundamentaliści, możecie więc być zadowoleni, że integrujecie homo-środowisko. Nas będzie więcej, zresztą sondaże pokazują, że coraz mniej osób uważa, że im przeszkadzamy, albo jesteśmy czymś gorszącym. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na koniec chciałem przypomnieć słowa abp. Desmonda Tutu: „Gdyby Pan Bóg był homofobem, nie oddawałbym Mu czci”&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;o:p&gt;I ja wielebnego abp. Desmonda Tutu rozumiem doskonale... Bóg nie jest pełen nienawiści. Jest doskonały, w odróżnieniu od ociekających śliną nienawiści wściekłych piesków z Frondy.&amp;nbsp;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A oto pieśń dziękczynna (niem.&amp;nbsp;&lt;i&gt;Nun danket alle Gott&lt;/i&gt;) z 1630, sławna do dziś i żywa w kościołach nie tylko luterańskich&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;&lt;i&gt;Dziękujmy Bogu wraz,&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;&lt;i&gt;I sercem i ustami,&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;&lt;i&gt;Bo wielkość Jego spraw&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;&lt;i&gt;Ujawnia się nad nami.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Oto jak Bach mistrzowsko wykorzystał temat tego popularnego chorału luterańskiego w swojej fantazji organowej:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=1vWlXGcg9Fg"&gt;http://www.youtube.com/watch?v=1vWlXGcg9Fg&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I to jest piękne.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2773704748895091381-3374678067946967076?l=grfcagliostro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/feeds/3374678067946967076/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/2011/06/jednak-chyba-pojade-na-parade.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2773704748895091381/posts/default/3374678067946967076'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2773704748895091381/posts/default/3374678067946967076'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/2011/06/jednak-chyba-pojade-na-parade.html' title='A jednak chyba pojadę na Paradę...'/><author><name>Graf Cagliostro</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00816703784753454402</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-usg5Pf1nMV8/TcpgTpiLX7I/AAAAAAAAAAg/7_eEXkV5c3w/s220/Zdj%25C4%2599cia%2Bnr%2B2%2B023.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2773704748895091381.post-6408293486746765665</id><published>2011-06-01T19:51:00.001+02:00</published><updated>2011-06-01T19:52:15.539+02:00</updated><title type='text'>Kazus posła Węgrzyna</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ostatnio został wyrzucony z PO poseł Robert Węgrzyn. Wykluczono go z partii za głupi sztubacki żart. Zapytany o legalizację związków partnerskich powiedział: „&lt;u&gt;&lt;i&gt;Z gejami to dajmy sobie spokój, ale z lesbijkami, to chętnie bym popatrzył”. &lt;/i&gt;&lt;/u&gt;Dodał: - „&lt;i&gt;Natura ludzka i człowiek jest tak skonstruowany, że powinien żyć w związku partnerskim zgodnie z naturą właśnie, to jest pogwałcenie praw natury”&lt;/i&gt;. Dopytywany o tych, którzy „chcą inaczej”, odparł: „&lt;i&gt;To jest jego problem, ale niech się z tym nie obnosi”&lt;/i&gt;...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wypowiedź niewątpliwie homofobiczna, ale czy nie za dużo było wokół tego wszystkiego zamieszania? &amp;nbsp;Zwróćmy uwagę, że powtarzano najczęściej pierwszą część jego wypowiedzi „&lt;i&gt;&lt;u&gt;Z gejami to dajmy sobie spokój, ale z lesbijkami, to chętnie bym popatrzył”,&lt;/u&gt;&lt;/i&gt; niby dowcipną, ale tak naprawdę świadczącą o dojrzałości emocjonalnej posła na poziomie gimnazjalisty, więc raczej zasługującą na zignorowanie niż na uwagę. Natomiast mało zwracało się uwagę na dalszą część wypowiedzi, która była jednak obraźliwa, skoro Węgrzyn mówił w niej o związku jednopłciowym jako o „pogwałceniu praw natury”. No i właśnie: czy byłoby tyle krzyku, gdyby tylko druga (bardziej homofobiczna) część jego wypowiedzi została wypowiedziana publicznie? &amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Poseł Węgrzyn jest przykładem osobowości sztubackiej, więc jestem gotów puścić te jego głupoty mimo uszu i&amp;nbsp; nie mam do niego większych pretensji ani nie podałbym go do sądu. Wręcz przeciwnie, wolałbym, żeby nie wykluczano go z partii, starczy upomnienie. Zresztą sam nie pierwszy raz się skompromitował. Ale teraz poseł Węgrzyn stał się męczennikiem heteronormy, doświadczonym przez spisek nienormalnego, wszechobecnego homolobby.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czy to jest dobrze dla nas? Myślę, że nie. Potępianie homofobii posła Węgrzyna to zamachiwanie się z maczugą na muchę. Tymczasem naprawdę homofobiczne wypowiedzi posłów takich jak Gowin czy Niesiołowski przechodzą gdzieś bokiem, mimo uszu. Ich się toleruje, natomiast po szczeniacku szczerą&amp;nbsp; wypowiedź kogoś, kto przyznaje się, że &amp;nbsp;podnieca go bardziej patrzenie na lesbijki niż na gejów – uznaje się za kamień obrazy.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Teraz po tym wszystkim poseł Węgrzyn może on stać się naprawdę ostrym homofobem, podczas gdy dotychczas był tylko takim sobie lekko homofobicznym dowcipnisiem.&amp;nbsp;Lepiej nie zajmujmy się polowaniem na muchy, bo to może być niebezpieczne i niezdrowe, a tylko zajmuje niepotrzebnie energię przydatną do walki z homofobią, której czasem nawet nie zauważamy, a która jest o wiele bardziej niebezpieczna niż kompromitująca wypowiedź posła-żartownisia.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Graf Cagliostro&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2773704748895091381-6408293486746765665?l=grfcagliostro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/feeds/6408293486746765665/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/2011/06/kazus-posa-wegrzyna.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2773704748895091381/posts/default/6408293486746765665'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2773704748895091381/posts/default/6408293486746765665'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/2011/06/kazus-posa-wegrzyna.html' title='Kazus posła Węgrzyna'/><author><name>Graf Cagliostro</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00816703784753454402</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-usg5Pf1nMV8/TcpgTpiLX7I/AAAAAAAAAAg/7_eEXkV5c3w/s220/Zdj%25C4%2599cia%2Bnr%2B2%2B023.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2773704748895091381.post-2520924060008105007</id><published>2011-05-30T22:07:00.001+02:00</published><updated>2011-08-04T13:37:00.025+02:00</updated><title type='text'>Bzdety pana Kalety</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;O ostatnich homofobicznych zajściach w Senacie pisano już wiele razy, więc nie będę tego powtarzał. Jednak zainspirowała mnie dzisiejsza rozmowa z&amp;nbsp;senatorem Piotrem Kaletą (PiS) na TOK FM (&lt;a href="http://www.tok.fm/TOKFM/0,88711.html"&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;Komentarze radia TOK FM&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To chodzi o tego pana, co wprowadził homofobiczną poprawkę do ustawy, zastrzegającą, że rodzinnego domu dziecka nie może być osoba orientacji homoseksualnej. Niby nic szczególnego, bo cała rozmowa niezbyt ciekawa, tak naprawdę powiedział to, co można było się po nim spodziewać. Mówił bzdury, chociaż nie po chamsku, starał się też udawać uprzejme zrozumienie sprawy, ale to raczej było wkurzające i żenujące. Mimo wszystko, znalazły się w tym nijakim przelewaniu wody takie kwiatki, które wytypowałem jako nominacje do comiesięcznego Złotego (a może i Kryształowego) Pisuaru.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;Rodzina, to związek kobiety i mężczyzny. Tak ma być i tak pozostanie.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;Rodzina jest tym miejscem, które najlepiej wyszło ludzkości. Ludzkości nic lepiej nie wyszło&lt;/span&gt;.&lt;/i&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;No tak – rzeczywiście ludzkości nic lepiej nie wyszło. Tylko że wielu zwierzakom też to wyszło. Są zwierzaki, które tworzą trwałe związki i opiekują się dziećmi. Np. bociany w gnieździe, które wychowują młode bocianiątka. Dużo przykładów można by dawać – może być rodzina foczek, rodzina pingwinów (ta nawet z tego co wiem czasem bywa homoseksualna). Rodzina australopiteków, pitekantropów czy neandertalczyków – też istniała. Czyżby NIC LEPIEJ ludzkości od tej pory nie wyszło? Czy dzieła geniuszu ludzkiego, osiągnięcia nauki, czy wreszcie społeczeństwo obywatelskie, którego nie mieli neandertalczycy i inne małpoludy – czy to wszystko jest zerem w porównaniu z RODZINĄ? Nie chcę tu deprecjonować wielkie roli rodziny, wysiłku rodziców, ich miłości, ale stawianie rodziny na piedestale, więcej: czynienie sobie z niej bałwana, jest czymś głęboko nieetycznym. Są rodziny wspaniałe, ale jest też mnóstwo rodzin patologicznych, rodzin, gdzie dokonuje się molestowanie, gwałt, przemoc. Po prostu idiotyczne jest, żeby WSZYSTKIE rodziny uznać z góry za rodziny idealne, jak to czyni wielu zwolenników i członków PiS-u. A pana Kaletę zachęciłbym o spytanie co sądzą na temat rodziny takie osoby jak Natascha Kampusch czy dzieci Josepha Fritzla. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;I dalej: &lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;Jak będzie realizowana ustawa&lt;/i&gt; – spytał redaktor senatora Kaletę. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;&lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;Możemy przewidzieć, że osoby homoseksualne niekoniecznie będą chciały być transparentne. Ale jeśli wójt / burmistrz / prezydent taka osobę będzie chciał zatrudnić, to musi pojawić się określona formuła, że: świadomy odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych oświadczeń itd. Ja sobie zdaję sprawę, że te osoby mogą nie powiedzieć prawdy.&lt;/i&gt; &lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;Ale nastąpi pewna weryfikacja, ponieważ dziecko idzie do szkoły, jest wśród swoich rówieśników. Jeśli nastąpi taki sygnał, chociażby właśnie ze szkoły, że dzieje się coś nie tak, co mogłoby budzić wątpliwości, to wtedy wójt/ prezydent/ burmistrz ma mechanizmy do tego, żeby to sprawdzić.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;No i co wtedy? Pletyzmograf prąciowy? A jak ktoś powie, że nie jest orientacji homoseksualnej, tylko biseksualnej, to co wtedy? &amp;nbsp;O orientacji biseksualnej nie ma w ustawie ani w poprawkach do niej. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;I jaka to weryfikacja wśród rówieśników? Kolega ze szkoły doniesie na Jasia do burmistrza, że jego mamusia jest lesbą albo że tatuś jest pedałem? &amp;nbsp;I nastąpi doniesienie do prokuratury? A wydawało mi się, że każdy ma prawo do nieujawniania spraw intymnych, takich jak choćby orientacja seksualna. Zresztą zwykle słychać pohukiwanie prawicowców typu „A co wy tak się obnosicie ze swoją orientacją”. Aż tu nagle okazuje się, że oni chcą wiedzieć, kto jest tej „złej” orientacji. Przepaski z różowymi trójkątami, noszone obowiązkowo w strefie publicznej rozwiązałyby tę sprawę. Czy nad tym też będziecie głosować? &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;Nie damy się. Liberalnemu Kalwinowi proponuję wypowiedź p. Kalety na nominację do Złotego PiSuaru. Pozdrowienia od Liberalnego Luteranina. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2773704748895091381-2520924060008105007?l=grfcagliostro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/feeds/2520924060008105007/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/2011/05/bzdety-pana-kalety.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2773704748895091381/posts/default/2520924060008105007'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2773704748895091381/posts/default/2520924060008105007'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/2011/05/bzdety-pana-kalety.html' title='Bzdety pana Kalety'/><author><name>Graf Cagliostro</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00816703784753454402</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-usg5Pf1nMV8/TcpgTpiLX7I/AAAAAAAAAAg/7_eEXkV5c3w/s220/Zdj%25C4%2599cia%2Bnr%2B2%2B023.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2773704748895091381.post-582812265515792799</id><published>2011-05-29T21:06:00.008+02:00</published><updated>2011-05-29T23:27:41.176+02:00</updated><title type='text'>Contra spem spero - klarnecista przeciw homofobii</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;Widziałem ostatnio fotorelacje z krakowskiego Marszu Równości. Demonstranci przeszli przez miasto z naszymi postulatami. Nacjonalfaszyści zademonstrowali swoją nienawiść. Marsz był ochraniany przez policję. Pomimo to kogoś z organizatorów Marszu pobito już po zakończeniu całej imprezy. Smutne. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;Ktoś powie – no tak, ale u nas zawsze była taka homofobia, co robić... No właśnie – jak z tą naszą homofobią w naszym polskim piekiełku? Zmieniło się coś czy nie? Coś zauważam jednak, że się zmieniło. Jeśli co roku w Marszach i Paradach Równości spotykam coraz więcej moich heteroseksualnych przyjaciół, znajomych i nieznajomych – to świadczy o tym, że kwestia niedyskryminacji ludzi z powodu ich orientacji porusza także tę część społeczeństwa, która ma orientację standardową. Jeśli widać, że do Marszu dołącza np. małżeństwo z małym dzieckiem, to robi się&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;naprawdę miło. Dziesięć lat temu tak dobrze nie było, choć możemy mówić, że do społeczeństw zachodnich nam dużo brakuje. Cieszy jednak, że po naszej stronie są ludzie, reprezentujący bardzo różne grupy społeczne. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;A ci, którzy są w kontrmanifestacji? Kim są? Na szczęście to nie żaden przekrój społeczeństwa. To homofobi ze środowisk kibolsko-skinolskich robiący się na pseudopatriotów. Przeciętny przechodzień hetero czasem coś fuknie, czasem się uśmiechnie, czasem przejdzie obojętnie – ale zwykle nie ma tej chorobliwej &lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;nienawiści, która jest odczuwalna w grupach nacjonalfaszystów czy ekstremistów religijnych. Taka nienawiść tkwi jeszcze w dużej części „zwykłego” społeczeństwa w krajach na wschód od Polski. Oto zobaczcie, jak wyglądała &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=MYesNzWlkj0"&gt;&lt;span style="background-color: white; color: blue;"&gt;próba zorganizowania parady gejowsko-lesbijskiej w Moskwie&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="background-color: white; color: blue;"&gt;.&lt;/span&gt; Skończyła się spacyfikowaniem niewielkiej grupy demonstrantów. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;Nie można o to winie samej policji – gdyby nie histeryczna nienawiść ze strony wielu grup społecznych, władze i policja raczej by nie przeszkodziły (zezwolenie mera Moskwy początkowo było, ale zostało cofnięte z uwagi na protesty społeczne i protesty ze strony Cerkwi Prawosławnej). Rozmawiałem w zeszłym roku przed EuroPride z paroma Rosjanami, który przyjechali u nas poparadować jak do kraju nowoczesnego i tolerancyjnego. U nas z nami rozmawiają politycy, prowadzi się debatę publiczną, projektuje się ustawę o związkach partnerskich (nawet jeśli jest nie jest dla nas korzystna a poza tym i tak nie przejdzie w tej kadencji). &lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;U nich po prostu mniejszości seksualne się bije i wyzywa, a nikt nie traktuje „dewiantów”&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;poważnie i nie chce z nimi rozmawiać. Dlatego właśnie z gejami i lesbijkami z Rosji, Ukrainy, Białorusi, ale też z Litwy, Łotwy, Bułgarii, Rumunii, Serbii itd. – więc z krajów, gdzie poziom homofobii jest jeszcze wyższy niż u nas – powinniśmy szczególnie trzymać sztamę. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;Smutne to i ponure, co stało się wczoraj w Moskwie. Ale historia nie zacznie się kręcić wstecz z powodu żądań homofobów. Będzie trudno, ale zawsze do przodu. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;A przecież Rosja ma takie tradycje kultury gejowskiej, że tylko mogłaby się tym poszczycić. Nie będę tu robił wykładu ani antologii, ale jedna perełka z poezji rosyjskiego Srebrnego Wieku by się przydała. Oczywiście, jeśli mówić o poezji gejowskiej w Rosji na przełomie XIX i XX wieku, to na pierwszym miejscu trzeba wymienić &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Michai%C5%82_Kuzmin"&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;Michaiła Kuzmina&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; (1872 – 1936). W jego zbiorku &lt;a href="http://az.lib.ru/k/kuzmin_m_a/kuzmin1_6.shtml"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;Занавешенные картинки&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;&amp;nbsp;&lt;/em&gt;&lt;span style="mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;(wydany w 1920 w Amsterdamie – no tak, w Rosji to by nie przeszło, &lt;span style="font-family: 'Times New Roman'; font-size: 12pt; mso-ansi-language: PL; mso-bidi-font-weight: bold; mso-bidi-language: AR-SA; mso-fareast-font-family: 'Times New Roman'; mso-fareast-language: PL;"&gt;nawet ze względu na lubieżne ilustracje – zob. w podanym linku rosyjskim, tam są!&lt;/span&gt;) znalazłem uroczy wierszyk pt. &lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;Klarnecista &lt;/i&gt;i postanowiłem go poetycko przetłumaczyć:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;Oryginał:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;pre&gt;&lt;span lang="RU" style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; mso-ansi-language: RU;"&gt;КЛАРНЕТИСТ&lt;/span&gt;&lt;/pre&gt;&lt;pre&gt;&lt;span lang="RU" style="mso-ansi-language: RU;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;(Романс.)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/pre&gt;&lt;pre&gt;&lt;span lang="RU" style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; mso-ansi-language: RU;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/pre&gt;&lt;pre&gt;&lt;span lang="RU" style="mso-ansi-language: RU;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;Я возьму почтовый лист,&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/pre&gt;&lt;pre&gt;&lt;span lang="RU" style="mso-ansi-language: RU;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;Напишу письмо с ответом:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/pre&gt;&lt;pre&gt;&lt;span lang="RU" style="mso-ansi-language: RU;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;"Кларнетист мой, Кларнетист,&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/pre&gt;&lt;pre&gt;&lt;span lang="RU" style="mso-ansi-language: RU;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;Приходи ко мне с кларнетом.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/pre&gt;&lt;pre&gt;&lt;span lang="RU" style="mso-ansi-language: RU;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;Чернобров ты и румян,&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/pre&gt;&lt;pre&gt;&lt;span lang="RU" style="mso-ansi-language: RU;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;С поволокой томной око,&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/pre&gt;&lt;pre&gt;&lt;span lang="RU" style="mso-ansi-language: RU;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;И когда не очень пьян,&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/pre&gt;&lt;pre&gt;&lt;span lang="RU" style="mso-ansi-language: RU;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;Разговорчив, как сорока,&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/pre&gt;&lt;pre&gt;&lt;span lang="RU" style="mso-ansi-language: RU;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;Никого я не впущу.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/pre&gt;&lt;pre&gt;&lt;span lang="RU" style="mso-ansi-language: RU;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;Мой веселый, милый кролик.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/pre&gt;&lt;pre&gt;&lt;span lang="RU" style="mso-ansi-language: RU;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;Занавесочку спущу.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/pre&gt;&lt;pre&gt;&lt;span lang="RU" style="mso-ansi-language: RU;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;Передвину к печке столик.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/pre&gt;&lt;pre&gt;&lt;span style="font-family: Georgia;"&gt;&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;/pre&gt;&lt;pre&gt;&amp;nbsp;&lt;/pre&gt;&lt;pre&gt;&lt;span lang="RU" style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif; mso-ansi-language: RU;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/pre&gt;&lt;pre&gt;&lt;span lang="RU" style="mso-ansi-language: RU;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;Упоительный момент!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/pre&gt;&lt;pre&gt;&lt;span lang="RU" style="mso-ansi-language: RU;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;Не обмолвлюсь словом грубым&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/pre&gt;&lt;pre&gt;&lt;span lang="RU" style="mso-ansi-language: RU;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;Мил мне очень инструмент&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/pre&gt;&lt;pre&gt;&lt;span lang="RU" style="mso-ansi-language: RU;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;С замечательным раструбом!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/pre&gt;&lt;pre&gt;&lt;span lang="RU" style="mso-ansi-language: RU;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;За кларнетом я слежу,&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/pre&gt;&lt;pre&gt;&lt;span lang="RU" style="mso-ansi-language: RU;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;Чтобы слиться в каватине&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/pre&gt;&lt;pre&gt;&lt;span lang="RU" style="mso-ansi-language: RU;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;И рукою провожу&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/pre&gt;&lt;pre&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;По открытой окарине.&lt;/span&gt;&lt;/pre&gt;&lt;pre&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/pre&gt;&lt;pre&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;1918.&lt;/span&gt;&lt;/pre&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;&amp;nbsp;Przekład na język polski / Перевод на польский язык:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;KLARNECISTA&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;Romans&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;Wezmę dziś papieru listek&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;I odpowiem Klarneciście:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;Klarnecisto, przychodź do mnie&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;Z twym klarnetem, Klarnecisto.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;Czarnobrewy i rumiany&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;Okiem wodzisz powłóczyście&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;Gdy nie jesteś zbyt pijany &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;To&amp;nbsp;jak sroczka rozgadany,&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;Ja nikogo tu nie wpuszczę.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;Mój wesoły, mój króliczek…&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;Tylko zasłonkę opuszczę&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;I przesunę tam stoliczek. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;O, upojny jest ten moment!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;Brzydkiego słowa nie wtrącam,&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;Miły jest mi ten instrument &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;Z czarką tak zachwycającą!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;Śledzę więc za tym klarnetem &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;By się złączyć w kawatinie&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;I przesuwam wolno dłonie&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;Po odkrytej okarynie. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2773704748895091381-582812265515792799?l=grfcagliostro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/feeds/582812265515792799/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/2011/05/contra-spem-spero-klarnecista-przeciw.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2773704748895091381/posts/default/582812265515792799'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2773704748895091381/posts/default/582812265515792799'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/2011/05/contra-spem-spero-klarnecista-przeciw.html' title='Contra spem spero - klarnecista przeciw homofobii'/><author><name>Graf Cagliostro</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00816703784753454402</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-usg5Pf1nMV8/TcpgTpiLX7I/AAAAAAAAAAg/7_eEXkV5c3w/s220/Zdj%25C4%2599cia%2Bnr%2B2%2B023.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2773704748895091381.post-6276970326465924267</id><published>2011-05-25T16:29:00.000+02:00</published><updated>2011-05-25T16:29:42.796+02:00</updated><title type='text'>LGBT +Queer = Sojusz Robotniczo-Chłopski? (1)</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt;Mówię zawsze, że nie lubię określenia LGBT i nigdy się tak określam. Jestem gejem – mężczyzną o orientacji homoseksualnej. Zdaję sobie coraz bardziej sprawę, że to środowisko złożone z kilku grup, których prawie nic nie łączy prócz wspólnych wrogów (skinoli, neonazistów z NOP, Rydzyka, Terlikowskiego i in.). Gejów i lesbijki łączy może jeszcze jakaś wewnętrzna solidarność. Biseksualiści stoją raczej na uboczu i małym stopniu biorą udział w życiu gejowsko-lesbijskim. W przypadku facetów bi to zazwyczaj ludzie albo żonaci, albo żyjący w trójkątach, którym mało zależy na legalizacji związków partnerskich. Poza tym z gejami rzadko tworzą dłuższe emocjonalne związki – wiele ogłoszeń gejów, którzy szukają partnera kończy się zdaniem: „Biseksi – proszę nie pisać”. Wiadomo, jeden gej raczej wybaczy drugiemu skok do łóżka z innym facetem, ale wybaczyć skok do łóżka z kobietą jest o wiele trudniej. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt;Transseksualni – to mała grupa osób, które mają zespół dezaprobaty płci. Wspieramy ich, uważamy, że mają prawo do refundacji korekty płci, do pomocy w swoich kłopotach. Zresztą nie wiem, dlaczego heteroseksualna większość miałaby tych dążeń nie wspierać. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt;Widzimy więc, że LGBT, to raczej słabo zintegrowana grupa. Można by tu jeszcze dodać przyjazne mniejszościom osoby hetero, osoby żyjące w konkubinacie itp. Tymczasem&amp;nbsp;&amp;nbsp;pozostała jeszcze jedna kategoria – &lt;em&gt;queer&lt;/em&gt;, i ją nam próbuje się wcisnąc.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;em&gt;Queer z&lt;/em&gt;naczy z ang. tyle, co ‘dziwaczny’. Powstała cała filozofia &lt;em&gt;queer &lt;/em&gt;i nawet teoria literatury &lt;em&gt;queer&lt;/em&gt;. &lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;Wszystko to narosło wokół badań na temat gender (płci kulturowej, przeciwstawionej płci biologicznej). &lt;em&gt;Queer&lt;/em&gt; to teoria inności i dezakceptacji dla heteronormatywnego społeczeństwa. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt;Wszystko byłoby bardzo fajnie, ale… Po lekturze paru artykułów i fragmentów pewnej książki stwierdziłem, że &lt;em&gt;queer&lt;/em&gt; jako teoria jest konglomeratem rzeczy wartościowych i bezwartościowych. Mieszaniną interesujących spostrzeżeń i bredni. Teoria &lt;em&gt;queer&lt;/em&gt; jest niby tylko teorią, więc nie ma obowiązku, żeby w nią wierzyć, albo traktować ją jako dogmat. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt;W ramach teorii gender/&lt;em&gt;queer&lt;/em&gt; pozostaję esencjalistą i sceptykiem. &lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;Nie jestem entuzjastą tych kierunków, ale nie twierdzę, że wszystko tam jest do bani. Twierdzę, że są to (zarówno gender, jak i &lt;em&gt;queer&lt;/em&gt;) teorie wewnętrznie sprzeczne i po części zakłamane. Są jak mityczny wąż&amp;nbsp;&lt;em&gt;uroboros&lt;/em&gt;, który pożera własny ogon. W swoim dyskursie podważają to, co same ustanowiły (np. samo istnienie tożsamości płciowej), a także to, co w sposób oczywisty nie da się podważyć. Esencjalistyczna postawa w gender/&lt;em&gt;queer&lt;/em&gt; zakłada istnienie płci kulturowej (gender), która obecnie pełni bardzo istotną funkcję, lecz płeć biologiczna jest pierwotna. Natomiast obecnie teoria &lt;em&gt;queer&lt;/em&gt; stworzyła stanowisko odwrotne – za pierwotną należy uznać płeć kulturową. A płeć biologiczną trzeba zanegować. A więc najlepiej dla idei „zanegować” istnienie własnych genitaliów (które tak czy owak są potwierdzeniem płci biologicznej), a już koniecznie zanegować wpływ hormonów płciowych na rozwój psychiki. A że fakty są inne – tym gorzej dla faktów. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt;Takie zabawne (albo głupawe) smaczki można wyczytać w książkach/ artykułach o teoriach gender i &lt;em&gt;queer&lt;/em&gt;. Teraz tylko mogę się zastanowić&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;nad tym, czy mnie oraz wielu innym gejom te teorie są do czegokolwiek potrzebne. Zdaje mi się, że jak rybie rower. Ta cała &lt;em&gt;queer&lt;/em&gt;owa nadbudowa nam już cholernie ciąży. Stała się ideologią, którą jako osoby homoseksualne musimy wyznawać, albo cicho siedzieć. Połączenie tej ideologii z interesami osób homoseksualnych uważam za jeszcze większą &lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;bzdurę &lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;niż sławetny &lt;strong&gt;&lt;u&gt;sojusz robotniczo-chłopski&lt;/u&gt;&lt;/strong&gt; w klasyce marksizmu-leninizmu. A taka&amp;nbsp;ideologizacja tożsamości płciowej już mi zdecydowanie nie odpowiada. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt;Graf Cagliostro&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2773704748895091381-6276970326465924267?l=grfcagliostro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/feeds/6276970326465924267/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/2011/05/lgbt-queer-sojusz-robotniczo-chopski-1.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2773704748895091381/posts/default/6276970326465924267'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2773704748895091381/posts/default/6276970326465924267'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/2011/05/lgbt-queer-sojusz-robotniczo-chopski-1.html' title='LGBT +Queer = Sojusz Robotniczo-Chłopski? (1)'/><author><name>Graf Cagliostro</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00816703784753454402</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-usg5Pf1nMV8/TcpgTpiLX7I/AAAAAAAAAAg/7_eEXkV5c3w/s220/Zdj%25C4%2599cia%2Bnr%2B2%2B023.jpg'/></author><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2773704748895091381.post-8904905535214627260</id><published>2011-05-20T02:30:00.000+02:00</published><updated>2011-05-20T02:34:14.594+02:00</updated><title type='text'>Dlaczego zbojkotuję Paradę Równości</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt;&lt;/span&gt;To słowo nie może mi wciąż przejść przez gardło – ale w tym roku najprawdopodobniej zbojkotuję Paradę Równości. Nie pójdę, choć chciałbym pójść, ale żałuję, że nie pójdę. Z drugiej strony uważam za świetną argumentację tekst na Blogu &lt;a href="http://coteraz.blogspot.com/2011/05/pojde-na-parade.html"&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;Wielobranżowym&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;,&lt;/span&gt; tłumaczący dlaczego należy pójść na Paradę mimo niezgody na pewne zachowania jej organizatorów. Gdybym mieszkał w Warszawie pewnie bym posłuchał tych argumentów. Czyżby przeważyło kilka godzin podróży i nocleg, więc rzeczy, które nie były dotychczas problemem przy moich paradowych wojażach? To też istotne, ale najważniejsze było co innego. Zacząłem śledzić homicze portale, aby się dowiedzieć więcej o tegorocznej Paradzie. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;Najpierw rzucił mi się w oczy &lt;a href="http://www.gaylife.pl/news.php?id=2187&amp;amp;zaznacz=Plakat"&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;plakat&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;:&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;Słusznie napisał po tym Wojtek Szot, że jest to &lt;a href="http://abiekt.blogspot.com/2011/05/szmira-roku.html"&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;szmira roku&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;. Poza tym rozpowszechnia stereotypy i dlatego między innymi jesteśmy postrzegani jako „przegięci”. Tymczasem ta Parada miała być nie tylko zabawą w stylu juwenaliów, ale przede wszystkim walką o nasze prawa. O prawa do legalizacji związków, o godność osobistą – sprawy takie jak odwiedziny partnera/-rki w szpitalu, spadek, wspólne opodatkowanie itd. O edukację społeczeństwa i zapobieganie homofobii. O niestosowanie mowy nienawiści. To są nasze najważniejsze postulaty i cele. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;Tegoroczna Parada okazuje się być paradą bez celu. Homofobi mogą się z tego powodu cieszyć, my powinniśmy się raczej martwić. Parada nie stawia sobie nawet jako głównego celu legalizacji związków partnerskich – cyt. &lt;i&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;W samym nawet Komitecie Organizacyjnym są osoby, które związkom są przeciwne.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; mso-bidi-font-style: italic;"&gt;No nie… To kto tę Paradę organizuje, do licha? Zacząłem drążyć dalej – i trochę znalazłem. Nie, nie znalazłem kozła ofiarnego, bo wiele osób niekompetentnych za klęskę tegorocznej Parady odpowiada. Znalazłem natomiast wypowiedzi rzecznika Parady, Mariusza Drozdowskiego, znanego pod ksywą Jej Perfekcyjność. &lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;Sam Drozdowski &lt;a href="http://www.homoseksualizm.org.pl/index.php/zwiazki-partnerskie-zdecydowanie-przeciw/2/"&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;pisze&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;Działacze gejowsko-lesbijscy (czy też raczej dla ścisłości: działacze gejowscy i działaczki lesbijskie) są w zdecydowanej większości zwolennikami i zwolenniczkami ustanowienia w Polsce rejestrowanych związków jednopłciowych. Sami geje i lesbijki też raczej ten pomysł popierają&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;a zaraz potem dodaje:&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;Rozluźnianie się normy sakralizowanego przez chrześcijaństwo związku kobiety i mężczyzny doprowadziło do tego, że można dziś żyć ze sobą w związku niemałżeńskim a państwa świeckie pozwalają na rozwody i ponowne wchodzenie w związek damsko-męski przed odpowiednim urzędnikiem. Wydaje się to banalną oczywistością, ale jest jednak osiągnięciem wielu setek lat walki z tradycją i normą.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;Właśnie w imię walki z tradycją i normą &amp;nbsp;&lt;strong&gt;jestem przeciwna rejestrowanym związkom homoseksualnym.&lt;/strong&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-weight: normal; mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;Trochę to brzmi&amp;nbsp;jak argumentacja LPR-u, Frondy czy innych ultrasów: Po co wam, pedałom i lesbom związki partnerskie, skoro wam i tak państwo pozwala mieszkać ze sobą. &lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;Zresztą wy i tak śpicie z innym każdej nocy…&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-weight: normal; mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;I dalej:&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;jeśli pozwala się im, to czemu nie ludziom w związkach wieloosobowych?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;Tak, jestem przeciwnikiem rejestrowanych związków partnerskich osób tej samej płci. Jestem jeszcze większym przeciwnikiem małżeństw homoseksualnych. Jestem za wypracowaniem nowego modelu relacji osób homo. Nie koniecznie dwuosobowego, nie koniecznie „aż nas śmierć nie opuści” i nie koniecznie zajmującego się „produkowaniem” nowych obywateli. Jestem przeciwniczką dopasowywania się osób homo do istniejących norm heteroseksualnych. Jestem zwolennikiem wolności obywateli i zostawienia im prawa do decydowania o tym z kim chcą kiedy sypiać i z kim chcą w jaki sposób dzielić mieszkanie i konto bankowe.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-weight: normal; mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;A ja powiem tak: walczący ze wszystkim Drozdowski pogubił się tu w swoim walczeniu. Prawo i wolność do tego, z kim kto chce sypiać wszyscy mamy, a niezbędne ograniczenia dotyczą przypadków szczególnych, których chyba nikt nie kwestionuje. Darkroomy i agencje są otwarte, anonse są dostępne – słowem, róbta co chceta. Życie w trójkącie czy czworokącie nie jest karalne. To już jest i o to nie trzeba walczyć. Walczyć trzeba o to, żebyśmy mieli zapewnione w związkach te prawa, które mają pary hetero. Ci, którzy chcą taki związek zawrzeć, nie będą pytali o zgodę Drozdowskiego, podobnie jak nie będą pytali Rydzyka. &lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-weight: normal; mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;Podsumowując ten stek bzdur: Drozdowski nie zważa na to, że geje i lesbijki w ogromnej większości popierają związki partnerskie i, jak widać w krajach, które takie rozwiązanie wprowadziły, wiele par jednopłciowych z nich już skorzystało. Drozdowski zachowuje się jak rozkapryszona królewna i, co więcej, stwierdza, że skoro jemu owe związki są niepotrzebne (bo chce sobie powalczyć z tradycją), to geje i lesbijki powinni się do niego dostosować. Taka osoba jako rzecznik Parady jest wysoce szkodliwa dla całego środowiska gejów i lesbijek. Rzecznik Parady Równości, który nie rozumie, ani że mnóstwo par jednopłciowych chce legalizacji związków, choćby dlatego, że legalizacja zmniejszy naszą dyskryminację prawną, ani że wiele par zawarłoby takie związki, niezależnie od tego czy Drozdowskiemu się tego chce czy nie. &lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-weight: normal; mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;Parada pod dyrekcją Drozdowskiego zmierza ku katastrofie. Cytowane jego wypowiedzi wskazują, że to osoba niekompetentna, niepatrząca dalej niż czubek swojego nosa. Mam wrażenie, że jeżeli pozostanie rzecznikiem w następnych latach, to nie tylko będzie kwestionować nasze żądania związków partnerskich, ale boję się, że swój styl bycia uczyni modelowym i „obowiązującym” dla gejów i lesbijek. Jest osobą kabaretową – to widzimy i to nie jest nic uwłaczającego (zresztą sam jestem miłośnikiem wielu kabaretów). Lecz permanentna kabaretowość staje się uciążliwa – musi istnieć sfera codzienności, która byłaby w miarę poważna. Jeśli ktoś chce, by go uważano za osobę wiarygodną, musi zrezygnować z wygłupów. I naprawdę nie chodzi mi o narzucanie Drozdowskiemu jakiejś tożsamości. Jeśli jest transseksualny – może skorygować płeć, jeśli chce pozostać facetem przebierającym się czasem za kobietę – to ma taką możliwość, choćby jako drag queen. To mnie ani ziębi, ani parzy. Chodzi mi o to, że jego osiągnięcia pozostają na poziomie żałosnych wygłupów typu Różowe Saneczki i Dzień Paris Hilton. Słaby teatrzyk uliczny i nic więcej – można się zaśmiać, jeśli nic śmieszniejszego nie ma. Ale kłopot w tym, że na tym samym miernym poziomie teraz się szykuje Parada Równości Drozdowskiego. Bo ani to &lt;em&gt;Jej&lt;/em&gt;, ani &lt;em&gt;Perfekcyjność&lt;/em&gt;. Parada teraz jest cyrkiem, a my idąc w takiej paradzie jesteśmy postrzegani jako „różowa banda zboczeńców z piórami w dupie”, ewentualnie po prostu jako grupa ludzi śmiesznych. Parada powinna być wesoła, ale też powinna mieć element poważny, jeśli chcemy być traktowani poważnie. Nie może wszystko stanąć na zawsze na głowie. Bachtinowska karnawalizacja rzeczywistości nie może trwać wiecznie, bo karnawał się kończy i zaczyna się post.&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-weight: normal; mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;Napisałem ostro. Wiem, że są osoby myślące tak jak ja i wiem, że są tacy, którzy gotowi są nazwać mnie homofobem. To brzmi jak groteska, kiedy geja/lesbijkę nazywa się homofobem/ -fobką, ale tak bywa. Ostatnio na&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.gaylife.pl/news.php?idn=2192"&gt;gaylife&lt;/a&gt;&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;chciano niemalże ukamienować Gosię z blogu &lt;a href="http://trzyczesciowygarnitur.blogspot.com/2011/05/celem-parady-nie-jest-walka-o-zwiazki.html"&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;trzyczęściowy garnitur&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;, która ośmieliła się skrytykować rzecznika Parady. Jednak wiele osób poparło tę ostrą zresztą krytykę. Sam myślałem z początku, że trochę zbyt ostrą (niegrzeczną, och!), ale gdy doszedłem do źródeł i przeczytałem parę rzeczy, stwierdzam: podpisuję się obiema rękami pod opinią Gosi. Zresztą jak pod większością wypowiedzi Ewy i Gosi. Dziewczyny, jesteście wspaniałe. Tak trzymać. &lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-weight: normal; mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;Wszystkim, którzy idą na Paradę, życzę dobrej pogody i powodzenia (mimo wszystko!). Sam poczekam, aż Paradę/ Marsz Równości będzie organizował ktoś odpowiedzialniejszy. Może akcja Miłość nie wyklucza? Potrzebny jest przecież ktoś, kto reprezentuje NASZE interesy i działa dla NASZEJ sprawy.&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-weight: normal; mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;A teraz posłucham sobie Mahlera (wczoraj minęła 100. rocznica śmierci)&amp;nbsp;z &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=28ITuOyb2Ek&amp;amp;feature=related"&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;Des Knaben Wundenhorn&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span lang="DE" style="font-family: 'Old London'; font-weight: normal; mso-ansi-language: DE; mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;Ich muß marschieren bis dem Tod…&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Old London;"&gt;Graf Cagliostro&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2773704748895091381-8904905535214627260?l=grfcagliostro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/feeds/8904905535214627260/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/2011/05/dlaczego-zbojkotuje-parade-rownosci.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2773704748895091381/posts/default/8904905535214627260'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2773704748895091381/posts/default/8904905535214627260'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/2011/05/dlaczego-zbojkotuje-parade-rownosci.html' title='Dlaczego zbojkotuję Paradę Równości'/><author><name>Graf Cagliostro</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00816703784753454402</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-usg5Pf1nMV8/TcpgTpiLX7I/AAAAAAAAAAg/7_eEXkV5c3w/s220/Zdj%25C4%2599cia%2Bnr%2B2%2B023.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2773704748895091381.post-5859318109049094556</id><published>2011-05-13T21:58:00.001+02:00</published><updated>2011-05-13T21:58:48.404+02:00</updated><title type='text'>Tego nie lubię!</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt;Czasem wracam myślą do absurdalnych lat osiemdziesiątych, mojego dzieciństwa i szkolniactwa, aby zaśmiać się z rzeczywistości, która już odeszła, a która była w dużej części ponura, ale często też zabawna. Pamiętam, że w szkole uczyliśmy się wierszy na pamięć – bardzo dobrze, jeśli to były wiersze wartościowe, ale bywały i utwory grafomańskie. Częściowo i one pozostały w pamięci. Pomnę jeden taki wierszyk, przynajmniej część została mi w głowie, to „coś tam” w nawiasach to słowa, które zapomniałem:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt;Pan Adam Mickiewicz&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt;W (coś tam) białej szubie&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt;Powiedział (coś tam) głośno:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt;„Tego nie lubię”&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt;I wypędził synogarlice&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt;Za okiennice.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt;I gołębie przywołał.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt;A każdy z nich (coś tam)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt;Piękniejszy od anioła.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt;Moja mama jak zobaczyła, że jej synek ma się tego uczyć na pamięć, złapała się za głowę i jęknęła: „Czego was tam uczą! Przecież to grafomania!” Ale cóż trzeba było się uczyć, ku chwale Adama Mickiewicza. Ale mnie nie trzeba było do Mickiewicza przekonywać, skoro jego dzieła wszystkie stały już w mojej biblioteczce, a mama czytała mi fragmenty z Pana Tadeusza, jeszcze jak byłem zupełnym smarkaczem.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt;Co do Mickiewicza: uważam, że był poetą znakomitym. Zachwycałem się Panem Tadeuszem, wzruszam się nim do dziś. To nie znaczy jednak, że Mickiewicz we wszystkim jest poetą&amp;nbsp;zawsze aktualnym. Odwoływanie się w XXI wieku na serio do martyrologicznego patriotyzmu w stylu Mickiewicza uważam za głupie, obłąkańcze i szkodliwe dla Polski. A niektóre opcje polityczne robią wszystko, żeby zwłaszcza te tragiczne i pesymistyczne wiersze Mickiewicza zaangażować politycznie (doprowadzić ciemny lud do żałoby, szlochania, &lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;depresji – wtedy jest lepszy „rząd dusz”) . &lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;Aż włos mi się zjeżył na głowie, gdy natrafiłem na stronie „Radyja Wszechmoherowego” na patetyczny artykulik przedrukowany z „Ichniego Dziennika”, zaczynający się słowami: „&lt;span style="color: black; mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;26 listopada wspominamy śmierć Adama Mickiewicza, ale nie po to, aby się wzruszać, ale by czerpać z jego życia inspirację do czynu. Tak odczytywały naszego Wieszcza nie tylko kolejne pokolenia polskich patriotów, ale także naszych wrogów”.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-size: 10pt; mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;Co? Nasi wrogowie czerpali inspirację do czynu z Mickiewicza? Gdyby tak było, to by się pochlastali. Weźmy wiersz „Do Matki Polki”:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"&gt;Bo choć w pokoju zakwitnie świat cały,&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Choć się sprzymierzą rządy, ludy, zdania,&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Syn twój wyzwany do boju bez chwały&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;I do męczeństwa... bez zmartwychpowstania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Każże mu wcześnie w jaskinią samotną&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Iść na dumanie... zalegać rohoże,&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Oddychać parą zgniłą i wilgotną&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;I z jadowitym gadem dzielić łoże.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt;Czy to ma być przesłanie, które wzięliby sobie wrogowie Polski za wzór? Chyba by przestali normalnie funkcjonować, przeznaczeni do „męczeństwa bez zmartwychpowstania”. Oczywiście, za czasów Mickiewicza, w okresie klęski powstania listopadowego i prześladowań, taki głęboko tragiczny wiersz był niczym żałobna czarna kolia, dla matki, która straciła syna i nadzieję, ale nie straciła ducha patriotyzmu. Ale dziś pranie na poważnie sztancy „Matki Polki” jest czymś okropnym i przerażającym – przecież owa Matka Polka ma służyć do rodzenia niewolników i do szlachetnego rozpaczania po ich męczeńskiej śmierci. Ten wiersz odbija się nam czkawką przez prawie dwieście lat, a jakoś nie możemy się zdecydować na wzięcie środka wymiotnego. Owe koszmarne Fackelzugi w miesiącznice katastrofy smoleńskiej, wędrujące namioty „Solidarnych”, to pokłosie tamtych nieszczęśliwych lat i tego, że ówczesną traumę zaborów część społeczeństwa traktuje jako patriotyczny ideał, a przebrzmiałe (choć często mistrzowskie) martyrologiczne wiersze – jako źródło inspiracji w kształtowaniu świadomości narodowej. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt;Jakiś czas temu byłem parę dni u moich rodziców. W małym miasteczku, w który kiedyś mieszkałem, przechodziłem ulicami. Spotkałem pana X, ojca mojej koleżanki z podstawówki. Zna mnie od smarkacza, mówi mi po imieniu, bardzo sympatyczny starszy pan. Jakoś tak się zdarza w ostatnich latach, że co najmniej raz w roku go spotkam. I wszystko by było dobrze, gdyby… no właśnie. Pan X jest trochę wścibski i wypytuje mnie, gdzie jestem, co robię, gdzie wyjeżdżam. No to mu odpowiadam, różne tam rzeczy. No i pojawia się pytanie: „A jak tam mieszkasz, taki wielkomiastowy się zrobiłeś, co? &lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;Masz mieszkanie własne? Czy może wynajmujesz?” Zagryzam wargi i kłamię: „Tak, wynajmuję”. Kłamię, żeby nie powiedzieć, że mieszkanie, w którym mieszkam, jest własnością mojego partnera. A pan X świdruje dalej: „A może byś sobie jakąś dziewczynę znalazł, co? No przecież już jesteś… duży chłopak”. (Jego córka już urodziła kilkoro dzieci, więc może być wzorem.) Chciał pewnie powiedzieć: „stary kawaler”, ale użył eufemizmu. Żeby ukryć zmieszanie, próbuję się roześmiać i mówię: „A, teraz mam tyle zajęć, i doktorat, i tego…” Pan X uśmiecha się tajemniczo, pozdrawia moich rodziców, podajemy sobie ręce na pożegnanie i odchodzę.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt;Wracam do rodziców. Jestem trochę podenerwowany. Nie mogę sobie czegoś wybaczyć – jakbym popełnił jakiś wielki błąd życiowy. Mam zaciśnięte ręce. Mówię do sobie przez zęby „Tchórz, tchórz, tchórz…” Tchórz – to ja. Po raz któryś pan X zawraca mi gitarę ożenkiem. Gdybym nie był tchórzem, to bym mu wyłożył wszystko, jak jest naprawdę. Niech wie. Moi rodzice wiedzą o mojej orientacji i już jest spokój. Czego się więc przeląkłem? Przecież mieszkam już w innym miejscu Polski. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt;Panu X jest potrzebna w domu Matka Polka.&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;I patriarchalny wzorzec rodziny. Matka Polka ma spełniać funkcje prokreacyjne i być kurą domową. Według wiersza Mickiewicza powinna jeszcze rodzić niewolników i straceńców oraz szlochać i rozpaczać po ich śmierci. Nowoczesna matka budzi często zgorszenie, podobnie jak stara panna czy żyjąca w konkubinacie. Stary kawaler to też niedobre rozwiązanie. A lesbijka czy gej – o, to już zgroza. Ale syn Matki Polki ma mieć ręce skrępowane łańcuchem i z jadowitym gadem dzielić łoże. (To chyba jeszcze gorzej niż z kozą, sodoma i gomora. ) Cóż więc robić? Wyzwolić się od modelu prokreacyjnej Matki Polki – nasi sąsiedzi nie mają przecież wzorca Matki Niemki czy Matki Szwedki i jest im z tym lepiej. I zerwać owe kajdany czasów przegranych powstań i rozpaczy. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt;Zerwijmy wszystkie kajdany – również te różowe, narzucone przez obowiązujące wzorce teorii queer i tzw. społeczności LGBT(Q). Bądźmy po prostu sobą i w ten sposób będziemy mogli iść w marszach równości i domagać się prawnej legalizacji naszych związków i walki z homofobią. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt;Graf Cagliostro&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2773704748895091381-5859318109049094556?l=grfcagliostro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/feeds/5859318109049094556/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/2011/05/tego-nie-lubie_13.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2773704748895091381/posts/default/5859318109049094556'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2773704748895091381/posts/default/5859318109049094556'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/2011/05/tego-nie-lubie_13.html' title='Tego nie lubię!'/><author><name>Graf Cagliostro</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00816703784753454402</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-usg5Pf1nMV8/TcpgTpiLX7I/AAAAAAAAAAg/7_eEXkV5c3w/s220/Zdj%25C4%2599cia%2Bnr%2B2%2B023.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2773704748895091381.post-8728431369351415580</id><published>2011-05-13T21:54:00.000+02:00</published><updated>2011-05-13T21:54:32.704+02:00</updated><title type='text'>Lesbijskie wybryki panny La Maupin</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/9/9d/Mademoiselle_Maupin_de_l'Op%C3%A9ra_(Julie_d'Aubigny).jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320px" j8="true" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/9/9d/Mademoiselle_Maupin_de_l'Op%C3%A9ra_(Julie_d'Aubigny).jpg" width="214px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span&gt;Dziś sporo słuchałem barokowej muzyki francuskiej i wciąż to mi brzmi w głowie. Te czasy – Król Słońce, widowiska teatralne, ruchome platformy z syrenami, najadami, trytonami, potworami z ziemi i powietrza. Bale na koniach i w przebraniach, alegorie, królowie, bogowie, fajerwerki, egzotyczne zwierzęta – wszystko, żeby królewski teatr był piękniejszy. I uczucia, nad którymi człowiek przestaje już panować – wpada w szał, dokonuje morderstwa z miłości, pozbawia się życia. Dużo tego w pełnej przepychu katolickiej Francji XVII wieku. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span&gt;Skoro dużo było namiętności, to też zapewne było sporo namiętności homoseksualnych. Tak, ale mało informacji się zachowało, bo o tych rzeczach się nie mówiło. Zresztą do dziś się nie mówi, nawet jeśli się wie. Zwróćmy uwagę na cwaną strategię kompromisu, którą często przyjmujemy – ponieważ w dużej części polskiego społeczeństwa (zwłaszcza wielkomiejskiego) czyjś homoseksualizm nie jest czymś, co wywołuje jakieś emocje, dopóki nie porusza się tematu homoseksualizmu, który jest tabu. Czyli np. pan/pani X doskonale wie, że jestem gejem, ja również wiem o tym, że on/ona to wie o mnie, ale obie strony udają, że nie wiedzą. Udają niemal rytualnie, ale to jeszcze w nas tkwi. Trudno. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span&gt;Dawniej nie było takiego cichego zaakceptowanie homoseksualizmu jak dziś. Tym bardziej trudny los był osób homoseksualnych. To banalne, ale to trzeba powtarzać. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span&gt;Chciałem prezentację istotnych dla historii i sztuki postaci homo- i biseksualnych zacząć od pewnej śpiewaczki operowej, niesłusznie zapomnianej przez historię - Julie d'Aubigny, zwanej La Maupin. Urodziła się w roku 1670 (lub 1673, jak podaje Walter Haas). Była szlachcianką, córką księcia, która uciekła z domu od wcześnie poślubionego męża. Uwiodła w tym celu młodego fechtmistrza, z którym uciekła do Marsylii. Ale jak się zdaje, był to tylko wybieg strategiczny, bo okazało się, że La Maupin woli kobiety. W Marsylii podjęła pracę jako śpiewaczka operowa. Jak pisze Walter Haas w swojej książce „Słowiki w aksamitach i jedwabiach”: &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span&gt;La Maupin: wielkie, ciemnobrązowe , sarnie oczy, włosy koloru różanego drewna, pulchne kształty, najsłodszy uśmiech na całym Lazurowym Wybrzeżu. „Śpiewa jak syrena – pisze o niej krytyk –&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;jeździ konno jak najlepszy kawalerzysta, fechtuje się jak muszkieter, ma twarz anioła i duszę diabła”&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span&gt;To tylko wstęp. A cóż było dalej? &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span&gt;„Aby zadziwić oryginalnością Maupin rezygnuje z trzymania w dłoniach złotej czarodziejskiej różdżki, powszechnie używanego wówczas rekwizytu , a zamiast niej zawiązuje sobie na palcach różowe kokardki; może więc teraz, śpiewając kokietować także palcami”&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span&gt;A więc kolor różowy był wówczas tentego? &lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Wingdings; mso-ascii-font-family: 'Times New Roman'; mso-char-type: symbol; mso-hansi-font-family: 'Times New Roman'; mso-symbol-font-family: Wingdings;"&gt;&lt;span style="mso-char-type: symbol; mso-symbol-font-family: Wingdings;"&gt;J&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span&gt;„Wywołuje tym protesty i użala się swojej przyjaciółce, młodej marsyliance. Gdy ta pocieszająco głaszcze ją po włosach , śpiewaczkę ogarnia namiętność. Uwodzi młodą dziewczynę. Skandal! Dziewczynę zamykają w klasztorze. Maupin udaje się za nią do klasztoru i zostaje przyjęta jako nowicjuszka. Gdy wkrótce umiera pewna starsza zakonnica i zostaje pochowana, Maupin odgrzebuje jej ciało, układa je w łożu swojej przyjaciółki i podkłada ogień. Potem korzysta z ogólnej paniki, żeby tryumfalnie uprowadzić ukochaną.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span&gt;Ścigają ją, chwytają i skazują na śmierć na stosie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span&gt;Maupin ucieka z więzienia i jedzie do Paryża. W roku 1695 debiutuje tam w męskiej roli Kadmosa w operze Lully’ego. Odnosi spontaniczny sukces.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span&gt;No pięknie… Jakby ktoś nie wiedział, to sam Lully też był, że tak się wyrażę nieheteronormatywny. Ale o nim innym razem. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span&gt;A co dalej z Maupin? Zyskała sławę świetnej artystki, ale i awanturnicy. Jej koledzy-śpiewacy (mężczyźni) byli wściekli, że podbiera im najlepsze męskie role i śpiewa je lepiej od nich. Pojedynkowała się z mężczyznami – trzech zakłuła szpadą. Wreszcie nie mając już wyjścia, pokajała się przed swą książęcą rodziną i zyskała warunkowe przebaczenie. Wyjechała do Brukseli i została kochanką Maksymiliana Bawarskiego. Interesowała się jednak nie tyle księciem, co uwodziła namiętnie jego metresy. Książę ją wypędził. La Maupin znów wróciła do Paryża. Zmarła w 1707. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span&gt;Musiała być osobą nieszczęśliwą, choć pewnie udało jej się wywalczyć szczęśliwe chwile, momenty sukcesu, tryumfu, artystycznej świetności. Żyła krótko. Jej biografia jest bardzo słabo opracowana, a przecież ta osoba obracała się w kręgach dworskich. Polskie lesbijki chyba nigdy o tej postaci nie słyszały, a przecież trudno znaleźć typową lesbijkę w historii tamtych czasów. Byli mężczyźni z branży, nazywani „sodomitami” albo „mężołóżcami”,&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;ale o tym, że to „się zdarza” kobietom, nikt wówczas nie myślał. A jak któraś taka była, to mówiło się, że obłąkana i tyle. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span&gt;Dlatego takie historyczne osobowości jak La Maupin, nawet jeśli nie są dziś wzorami postępowania, to zasługują na pamięć, bo widać, z jakim murem borykały się ich namiętności i pragnienia w tamtych czasach. Księżna &lt;span style="mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;Julie d'Aubigny alias La Maupin jest tego dobrym przykładem. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="mso-bidi-font-weight: bold;"&gt;A tymczasem – puszczę sobie z owych czasów mój ulubiony &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=ed0fRdTma9I&amp;amp;feature=fvst"&gt;marsz&lt;/a&gt;&amp;nbsp;Lully'ego. &lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Graf Cagliostro&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2773704748895091381-8728431369351415580?l=grfcagliostro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/feeds/8728431369351415580/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/2011/05/lesbijskie-wybryki-panny-la-maupin.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2773704748895091381/posts/default/8728431369351415580'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2773704748895091381/posts/default/8728431369351415580'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/2011/05/lesbijskie-wybryki-panny-la-maupin.html' title='Lesbijskie wybryki panny La Maupin'/><author><name>Graf Cagliostro</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00816703784753454402</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-usg5Pf1nMV8/TcpgTpiLX7I/AAAAAAAAAAg/7_eEXkV5c3w/s220/Zdj%25C4%2599cia%2Bnr%2B2%2B023.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2773704748895091381.post-2987253976633149938</id><published>2011-05-11T02:10:00.000+02:00</published><updated>2011-05-11T02:10:39.898+02:00</updated><title type='text'>Witam w ten majowy wieczór</title><content type='html'>Na dworze ładna pogoda&amp;nbsp;a dzisiaj&amp;nbsp;10 maja, więc mógłbym zacząć rozmyślania od tego, że w ten dzień w 1886 urodził się ewangelicki teolog Karl Barth, a w 1933 hitlerowcy rozpoczęli palenie książek w Berlinie.&amp;nbsp;(O 13 miesięcznicy smoleńskiej lepiej nie wspominać.) Zacznę jednak od tego, co się zdarzyło nie kiedyś, przed laty, lecz dziś. Dowiedziałem się tego przypadkiem, przez facebooka. Otóż dziś poleciały pióra i wzbiły się tumany kurzu w strefie wirtualnej, gdy starły się dwie opcje: przeciwników i zwolenników koncepcji tegorocznej Parady Równości, jak i plakatu, który ma zachęcać do udziału w Paradzie tych, których zachęcać nie trzeba, czyli środowisko lesbijsko-gejowskie. To wszystko jest na stronie &lt;a href="http://www.gaylife.pl/artykul.php?id=1425"&gt;gaylife&lt;/a&gt;, gdzie będąca w komitecie organizacyjnym Parady Jej Perfekcyjność pisze w komentarzu następujące słowa: &lt;em&gt;Celem Parady Równości NIE jest "przekonanie spolecznosci "heterykow" do tego, ze mamy prawo do zwiazkow partnerskich"! Celem Parady Równości jest świętowanie i promowanie otwartości, tolerancji i równości. Na pewno nie jest nim walka związki partnerskie - choć wiele osób idzie właśnie dlatego - tym, co nas zbiera 11 czerwca 2011 jest umiłowanie do tych trzech wartości, a nie cel polityczny. W samym nawet Komitecie Organizacyjnym są osoby, które związkom są przeciwne, ale wspierają nadal te trzy wartości i dlatego idą w Paradzie Równości.&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mało nie spadłem z fotela. Zresztą pewnie nie tylko ja. Pisze o tym &lt;a href="http://www.abiekt.blogspot.com/"&gt;Abiekt&lt;/a&gt; , pisze też &lt;a href="http://trzyczesciowygarnitur.blogspot.com/2011/05/celem-parady-nie-jest-walka-o-zwiazki.html"&gt;Ewa&lt;/a&gt;. Zgadzam się z nimi. No to przepraszam - &lt;strong&gt;co jest celem Parady&lt;/strong&gt;? Taka sobie zabawa dla zabawy? Żeby było różowo i wesoło? I nic więcej?! I na dodatek plakat z różową Żakliną - drag queen, odzianą w pierzastą suknię, wymakijażowaną i z peruką na głowie. Plakat mógłby być zapowiedzią koncertu Żakliny -&amp;nbsp; jest artystką, ma grupę fanów i wszystko w porządku. Ale co to ma wspólnego z plakatem zapowiadającym Paradę (czy, o zgrozo, zachęcającym do udziału w niej)? Nie życzę sobie, żeby taki plakat reprezentował paradę, na którą mam pójść. Po pierwsze - to przedstawienie stereotypowe, bo tak rozumują homofobi:&amp;nbsp;skoro będą paradować lesbijki i geje, to będą tam "cioty", czyli zniewieścieli geje, osoby bez płci. Po drugie, walczę nie o wstęp na koncert Żakliny tylko o prawne równouprawnienie i legalizację związków jednopłciowych. A tymczasem okazuje się, że ten postulat odszedł na plan dalszy, czy nawet został odsunięty z tegorocznego programu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To jest skandal. Ale już nie chcę tego rozwijać jeszcze raz, bo poleciały już ostro pióra i smrodek się rozniósł po wirtualnej rzeczywistości. Chciałem tylko wykrztusić z siebie&amp;nbsp;słowa, które brzmią jak akt oskarżenia:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oskarżam was, koryfeusze i teoretycy ruchu gejowsko-lesbijskiego, że pomijacie nas, całkowicie pewnych swej homoseksualnej tożsamości chłopaków/ facetów, często żyjąch w (nieformalnych wciąż) związkach. Pomijacie nas, ponieważ nie pasujemy do teorii queer, do&amp;nbsp;społeczeństwa LGBTQ (które ewidentnie nie istnieje, tylko jest zlepkiem kilku grup), do&amp;nbsp;różowych piór i drag queenów, przebierańców i muzyki, która nie jest naszą muzyką. My, artyści, naukowcy, fascynaci, humaniści - szczególnie lubimy się wgłębiać w pewne ważne sprawy, poznawać istotę miłości i pożądania oraz dyskutować na te tematy wieczorami, uśmiechając się tajemniczo i patrząc znad kieliszków czerwonego wina. Tymczasem w tym roku nie mamy nawet okazji, żeby domagać się swoich praw na Paradzie Równości. Mamy się tam bawić i cieszyć (jakby było z czego) i tańczyć tak, jak nam zagrają. Mógłbym to nawet zaakceptować, wszak bawić się lubię na różne sposoby, choć jedne bardziej, inne mniej mię pociągają. Ale bez postulatów o związkach - nie mam po co tam przyjść. Wasza Parada przestaje byc moją Paradą. I nie tylko moją. Jest nas więcej, choć stoimy na uboczu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może to za ciężkie oskarżenie. Nie chcę nikogo personalnie obrażać. Wolę podać rękę, niż być na noże. Przecież to jest NASZA, WSPÓLNA SPRAWA. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odejdę pozornie od tematu. Ponad dwa tygodnie temu jechałem na święta do rodziców. Jechałem ze Szczecina do Wrocławia. W Poznaniu miałem przesiadkę, ale okazało się, że pociąg był opóźniony 60, 90, wreszcie 120 minut. Jak to u nas - pomyślałem. Co robić - troszkę powłóczyłem się po dworcu i pomyślałem, że skorzystam z dworcowego internetu. Już kiedyś bywałem w kawiarence internetowej na poznańskim dworcu, ale tym razem w holu dworcowym zauważyłem poustawiane automaty na monety. Wrzuca się dwa złote i za to jest chyba 10 min. internetu. Trochę niewygodnie, bo zamiast myszki komputerowej była trudna do obsługi kulka. Wreszcie sobie dałem radę. Przejrzałem wiadonmości polityczne w kilku dziennikach i tygodnikach. Wtem jeden z artykułów nie chciał mi się otworzyć i wyskoczyła informacja, że zawiera on zakazane dla osób niepełnoletnich&amp;nbsp;słowo (verboden keyword). Jakie to słowo takie nieprzyzwoite? Otóż i dowiedziałem się, bo zostało wyświetlone. To słowo lesbijka, proszę państwa. Wyszedłem niezadowolony z tej sytuacji i zacząłem grzebać w innych artykułach, na stronie tygodnika Wprost. Chciałem otworzyć artykuł prof. Magdaleny Środy pt. "My - Ślązacy, geje, ateiści". Zainteresowany kliknąłem i... znów mi się nie otworzyło. Znów pojawiło się w tekście słowo zakazane dla młodzieży: transseksualistka. Coś strasznego, ogólnopolski tygodnik tak demoralizuje młode pokolenie? Blokada na dworcowym komputerze nie pozwoliła mi już dalej klikać - widocznie komputer wyczuł, że ma przy swojej klawiaturze zboczeńca i lubieżnika.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście ktoś jest winien temu, że taka idiotyczna blokada została założona. Można by na to machnąć ręką, ale ta historia miała ciąg dalszy. Gdy po świętach wróciłem do domu, zapragnąłem przeczytać&amp;nbsp;ów felieton prof. Środy&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.wprost.pl/ar/240510/My-Slazacy-geje-ateisci/"&gt;My, Ślazacy, geje, ateiści&lt;/a&gt;, której wypowiedzi ceniłem (choć też nie zawsze do końca się z nimi zgadzałem. Tym razem Pani Profesor mię zszokowała. W tekście czytamy m.in. o deklarowaniu swojej odrębności (narodowej, wyznaniowej czy bezwyznaniowej) w trwającym spisie powszechnym. W pewnym momencie pojawia się propozycja: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;Z kolei geje podobnie jak transseksualistka powinni okazać swoją gejowsko- -transeksualną dumę i skreślić rubryki „płeć męska"/„płeć żeńska”. W końcu to kultura nas zmusza do określania się w granicach dwóch płci, choć natura stworzyła całe ich spektrum, by nie rzec – kontinuum&lt;/em&gt;.&lt;/strong&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No nie, czegoś takiego się nie spodziewałem. Pani Profesor Środa ostro przegięła. Z jakiej racji Pani mi sugeruje, że jako gej powinienem zrezygnować z własnej płci? Ze niby powinienem skreślić rubrykę "płeć"? A czyje to zarządzenie? Mam to zrobić ot tak, dla kaprysu, czy może dlatego, że nie zasługuję na posiadanie płci jako&amp;nbsp;osobnik nieheteronormatywny? Niestety, uznaję takie podejście do sprawy za obraźliwe. Gdyby&amp;nbsp;jakiś homofob powiedział&amp;nbsp;"Nie powinieneś zaznaczać płci męskiej w rubryce, bo nie jesteś facetem, tylko pedałem", czułbym się podobnie obrażony. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jesteśmy między Scyllą i Charybdą. My, zwykli ludzie, orientacji homo, często połowicznie ujawnieni, ale niedeklarujący przynależności&amp;nbsp;do&amp;nbsp; nieistniejącej "społeczności LGBTQ", nienoszacy piór w tyłku i nieprzeżywający większych rozterek związanych z przynależnością do własnej płci, która jest dla nas oczywista od urodzenia. Z jednej strony atakują nas mohery, hipokryzja polityków i urzędników, dulszczyzna, która każe chronić młodzież przed artykułami ze słowem "lesbijka". Z drugiej strony - prof. Środa, która otwarcie i prosto z mostu mówi, że powinniśmy się zrzec własnej płci i skreślić tę rubrykę w spisie powszechnym. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak wytrwać między tymi dwoma absurdami?&amp;nbsp; Ano właśnie. Może na nas też zwrócą uwagę na którymś z warsztatów queer. Choć raczej wątpliwe, bo ta teoria nie&amp;nbsp;zawsze nas&amp;nbsp;przekonuje. Ale jest jakaś nadzieja na lepsze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nadzieja jest. I dlatego na dobranoc wysłucham sobie czegoś naprawdę pięknego i radosnego. To taki nieco rubaszny taniec Hansa Leo Hasslera (1564 - 1612): &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=q-XSslqTORo"&gt;Tanzen und springen&lt;/a&gt;. Zachęcam również innych do tej pięknej muzyki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;Graf Cagliostro&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2773704748895091381-2987253976633149938?l=grfcagliostro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/feeds/2987253976633149938/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/2011/05/witam-w-ten-majowy-wieczor.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2773704748895091381/posts/default/2987253976633149938'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2773704748895091381/posts/default/2987253976633149938'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://grfcagliostro.blogspot.com/2011/05/witam-w-ten-majowy-wieczor.html' title='Witam w ten majowy wieczór'/><author><name>Graf Cagliostro</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00816703784753454402</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-usg5Pf1nMV8/TcpgTpiLX7I/AAAAAAAAAAg/7_eEXkV5c3w/s220/Zdj%25C4%2599cia%2Bnr%2B2%2B023.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
